Misja Norwegia. Sześć dni i ponad 3000 km za kierownicą elektryka. W jednym celu

Dwoje redaktorów Moto.pl, Audi Q4 Sportback e-tron, sześć dni, około 3000 km i... jeden cel. Dotrzeć elektrykiem do Norwegii i sprawdzić, jak będą wyglądać europejskie drogi już za kilka lat.

Śledź Zuzannę i Łukasza na żywo

Wyprawę Moto.pl i Audi Polska możesz śledzić na specjalnej stronie Misji Norwegia oraz na serwisie Moto.pl. Ale nie tylko. Na bieżąco będziemy ją relacjonować na Instagramie. I Moto.pl, i na profilach naszych dziennikarzy. Zuzannę Krzyczkowską znajdziecie tutaj @zuzzdrive, a Łukasza Kifera - @lukaszki. To nasi redakcyjni specjaliści od samochodów elektrycznych. Zuzanna prowadzi cykl "Wiedza elektryzująca", w którym w prosty i przystępny sposób wyjaśnia wszystkie tajemnice aut na prąd. Z kolei Łukasz jest głównym autorem i opiekunem MOTO 2030, gdzie co piątek na Gazecie.pl poruszamy najważniejsze tematy dotyczące przyszłości motoryzacji, transportu i technologii. 

Zuzannę i Łukasza żegnała cała redakcja. Tomasz Korniejew właśnie życzy im szerokiej drogiZuzannę i Łukasza żegnała cała redakcja. Tomasz Korniejew właśnie życzy im szerokiej drogi fot. Kasia Łapińska

Ruszyliśmy w trasę z Warszawy we wtorek 2 listopada z samego rana

Po drodze na pewno czeka ich sporo przygód, ponieważ cel jest ambitny. Dojechać do Norwegii i  sprawdzić, jak wyglądają drogi przyszłości. Zuza i Łukasz w sześć dni pokonają około 3000 km. Początkowy plan zakładał 2855 km, ale szybko się okazało, że będzie to pewnie o 200 km więcej. Pierwszego dnia chcą dojechać do Świnoujścia, żeby w środę, skoro świt, zameldować się na promie i ruszyć przez Bałtyk do Skandynawii. Ze Szwecji już prosto do Norwegii, ale wcale nie zakończą trasy w Oslo. Pojadą dużo dalej na północ. Nasza wyprawa nie będzie się ograniczać tylko do głównych dróg i największych miast.

Misja NorwegiaMisja Norwegia fot. Moto.pl

To Zuzanna Krzyczkowska i Łukasz Kifer, nasi eksperci od samochodów elektrycznych, ruszyli na Misję Norwegia. Pełni optymizmuTo Zuzanna Krzyczkowska i Łukasz Kifer, nasi eksperci od samochodów elektrycznych, ruszyli na Misję Norwegia. Pełni optymizmu fot. Kasia Łapińska

Na pierwszym odcinku trasy (Warszawa - Poznań) kierowała ZuzannaNa pierwszym odcinku trasy (Warszawa - Poznań) kierowała Zuzanna fot. Kasia Łapińska

Szczęśliwy Łukasz Kifer i naładowane na 100 proc. Audi Q4 Sportback e-tron w listopadowym słońcuSzczęśliwy Łukasz Kifer i naładowane na 100 proc. Audi Q4 Sportback e-tron w listopadowym słońcu fot. Filip Trusz

Dlaczego Misja Norwegia?

We wrześniu 2021 r. dziewięć na dziesięć sprzedanych samochodów w Norwegii było na prąd. Po drogach tego kraju jeździ ponad 600 tys. takich aut. Przeważająca większość to samochody bez silnika spalinowego (ponad 400 tys.). Resztę stanowią hybrydy plug-in. Jak to możliwe?

- pytał Łukasz tuż przed wyjazdem w obszernym materiale o norweskim cudzie elektrycznym. To kraj z największą flotą takich aut per capita na świecie i pierwszy, w którym odsetek elektryków sięgnął 20 proc. Analitycy z McKinsey & Company twierdzą, że liczba samochodów na prąd w Norwegii przekroczyła już poziom masy krytycznej. To znaczy, że została w tym kraju tzw. przełomową innowacją (ang. disruptive innovation). To model biznesowy, który sprawia, że nowa technologia staje się tak powszechna i przystępna finansowo, że wypiera z rynku przestarzałą. Tak, chodzi o samochody spalinowe.

Norwegia już teraz jest w miejscu, do którego dąży cała Europa. Również Polska.

Norwegia to raj dla samochodów elektrycznychNorwegia: kraina prądem płynąca. Jak się udaje realizować norweski cud? [MOTO 2030]

Misja Norwegia, czyli Zuzanna, Łukasz i Audi Q4 Sportback e-tron

W wyprawie naszą redakcję wspiera Audi Polska. W długą trasę do Norwegii ruszyliśmy za kierownicą Audi Q4 e-tron, czyli nowoczesnego i zaskakująco przestronnego samochodu skonstruowanego na platformie MEB grupy VW opracowanej dla aut elektrycznych. Nadwozie modelu Q4 e-tron ma proporcje klasycznego SUV-a, a odmiana Q4 Sportback e-tron jest autem ze ściętą tylną częścią nadwozia, które stylistycznie nawiązuje coupe. Samochody mają około 459 cm długości, a rozstaw osi mierzy 276 cm.

Do Norwegii jedziemy tą bardziej stylową odmianą. To wersja 40 e-tron, a więc z napędem na tył, większym akumulatorem (77 kWh) i 204-konnym silnikiem elektrycznym. Producent deklaruje, że takie Q4 Sportback powinno przejechać około 500 km. Zobaczymy, jak będzie z zasięgiem podczas jazdy drogami szybkiego ruchu ze stałą prędkością. Na pewno sprawdzimy, jak wygląda sieć punktów ładowania w Polsce, Szwecji i Norwegii. Zuzanna i Łukasz mają na mapie zaznaczonych kilka takich miejsc. Jeśli znajdą odpowiednio szybką ładowarkę, to naładują Q4 od 5 do 80 proc. w zaledwie 38 minut.

Wersję Sportback rozpoznacie po zgrabnym tyle. To nawiązanie do samochodów coupe, ostatnio bardzo modny zabieg projektantów autWersję Sportback rozpoznacie po zgrabnym tyle. To nawiązanie do samochodów coupe, ostatnio bardzo modny zabieg projektantów aut fot. Kasia Łapińska

Widzimy się na trasie lub w relacji na Moto.pl

Nasze Audi Q4 Sportback e-tron z okazji wyprawy zostało oklejone, na pewno więc zauważycie nas na trasie. Jeśli tak, to nie wahajcie się i oznaczcie redakcję Moto.pl albo bezpośrednio Zuzannę i Łukasza w mediach społecznościowych. Czekamy też na wasze pytania.

Jutro możecie się spodziewać kolejnej relacji z Misji Norwegia. Ekipa Moto.pl już jedzie. Właśnie w tej chwili. Do zobaczenia na trasie lub w naszych relacjach.

Ostatnie konsultacje z naszym Działem Wideo. Zuza i Łukasz będą relacjonować całą trasęOstatnie konsultacje z naszym Działem Wideo. Zuza i Łukasz będą relacjonować całą trasę fot. Filip Trusz

Więcej o: