Halloween 2021. Aż strach się bać, czyli kilka najbrzydszych samochodów

Jeśli macie dość poważnych i przytłaczających tematów, to mamy krótki artykuł z przymrużeniem oka. Kilka przedziwnych projektów, które idealnie pasują na Halloween.

Pontiac Aztec

Do czasu "Breaking Bad" takie zestawienie z pewnością otwierałoby inne auto, ale w ostatnich latach popularność serialu sprawiła, że wyśmiewany i niedoceniany Pontiac  powrócił w chwale. Crossover bije rekordy popularności na amerykańskich serwisach z używanymi autami, a jego ceny znacznie przekraczają rzeczywistą wartość. To właśnie Pontiakiem Aztekiem jeździł w nim główny bohater Walter White. Pontiac Aztec to jeden z pierwszych crossoverów w historii General Motors, ale to nie przez to został zapamiętany. Eksperymentalny Aztek błyskawicznie stał się bohaterem wielu złośliwych żartów i królem w rankingach najbrzydszych samochodów świata. Przykładowo tym mianem ochrzcił go brytyjski "Telegraph". W Ameryce Pontiac Aztek jest czymś na wzór naszego europejskiego Fiata Multipli. Więcej ciekawostkowych materiałów znajdziecie na stronie głównej gazety.pl.

Zobacz wideo Przewrócony tir zablokował autostradę. Pomógł dopiero specjalistyczny ciężki sprzęt

Fiat Multipla

Amerykanie śmieją się z Azteka, my w Europie - z sympatycznego Fiata Multipla. Podobnego auta ze świecą szukać. Do Multipli momentalnie przylgnęła łatka auta ponadprzeciętnie brzydkiego, a sam samochód stał się obiektem niezliczonych żartów. I choć Fiat zdecydował się w 2004 r. wypuścić na rynek drugą generację modelu o stonowanym i przeciętnym wyglądzie, to na hasło "Multipla" każdy przypomina sobie wersję z początku produkcji z przetłoczeniem pod przednią szybą.

Inżynierowie z Turynu we wnętrzu również postawili na oryginalność. Uwagę zwraca układ siedzeń 3+3 i nietypowa deska rozdzielcza. Z Multipli można się śmiać i wytykać jej dziwactwa, ale była projektowana jako minivan, czyli auto praktyczne i rodzinne. Nie brakuje opinii, że w tej roli Multipla sprawowała się wyśmienicie. Do dzisiaj ma grono oddanych fanów.

Fiat MultiplaFiat Multipla fot. Fiat

Fiat MultiplaFiat Multipla fot. Fiat | Fiat Multipla

Fiat MultiplaFiat Multipla fot. Fiat

Mitsuoka Orochi

Japońskie sportowe auto Mitsuoka Orochi uważane jest za najbrzydsze auto tego typu w historii. Na pierwszy rzut oka wygląda jak dzieło domorosłego tunera, ale za tym projektem stoi całkiem poważna japońska firma. Produkcja tego modelu została zakończona w 2014 r., a na rynek trafiła garstka egzemplarzy. Mitsuoka Orochi wywołuje skojarzenie z rybą lub innym, równie dziwacznym stworzeniem. Nazwa samochodu nie jest przypadkowa. Nawiązuje do mitycznego japońskiego smoka. Przez ostatnie lata nie znajdziemy drugiego producenta, który odważyłby się wypuścić podobne cudo na rynek. Tylnonapędowy samochód wygląda groźnie, a pod maską znajdziemy jednostkę wolnossąca w układzie V6. Silnik o pojemności 3,3 litra pochodzi od Toyoty i dostarcza 233 KM i 328 Nm. Nazywanie tego auta supersamochodem jest zatem trochę na wyrost.

Mitsuoka Orochi V6 Mitsuoka Orochi V6  Mitsuoka Orochi V6

Mitsuoka OrochiMitsuoka Orochi Mitsuoka Orochi

Mitsuoka ma też znacznie celniejsze strzały

Najnowsze dzieło Japończyków spotkało się ze znacznie cieplejszym przyjęciem. Mitsuoka przygotowała SUV-a inspirowanego amerykańskimi pojazdami tego typu z lat 80. i 90. Pierwszym skojarzeniem, które mamy, patrząc na Buddy, jest chyba Chevrolet Tahoe z tamtych lat. Projekt robi furorę w internecie. I nie tylko w nim. Mitsuoka poinformowała, że chwilę po oficjalnej premierze wyprzedano wszystkie zaplanowane do produkcji na najbliższe dwa lata egzemplarze. Nie mówimy tu o wielkiej liczbie - Mitsuoka chce przygotować 200 sztuk Buddy. Klientom nie przeszkadza nawet, że Mitsuoka Buddy jest aż o 20 tysięcy dolarów (ok. 74 tysięcy złotych) droższa od Toyoty RAV4, której jest przeróbką.

Mitsuoka BuddyMitsuoka Buddy fot. Mitsuoka

Mitsuoka BuddyMitsuoka Buddy fot. Mitsuoka

Aligator

W takim zestawieniu nie mogło też zabraknąć tuningu. Z oryginalnymi i przesadzonymi projektami w ostatnich latach kojarzymy głównie firmę Mansory, ale na rynku jest tuner, który postanowił przebić się do świadomości kierowców autami jedynymi w swoim rodzaju. Firma AG Excalibur nie była do tej pory szerzej znana. Specjaliści od tuningu pochodzący z Litwy zaistnieli jednak w motoryzacyjnym świecie, dzięki bardzo kontrowersyjnemu konceptowi, który stworzyli. Oto BMW X6, które przeszło bardzo mocny tuning wizualny, a do tego zostało przechrzczone na AG Alligator.

BMW X6 AG AlligatorBMW X6 AG Alligator Fot. AG Alligator

BMW X6 AG AlligatorBMW X6 AG Alligator Fot. AG Alligator

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.