Jeśli masz prawo jazdy kat. B, to lepiej sprawdź pole F.2 w dowodzie rejestracyjnym

Prawo jazdy kategorii B ma swoje granice. I granice te wyznacza rubryka F.2 w dowodzie rejestracyjnym pojazdu. Nie sprawdzisz jej? Możesz zapłacić nawet 500 zł mandatu i kontynuować podróż... lawetą!

Więcej porad motoryzacyjnych znajdziecie też w serwisie Gazeta.pl.

W czystej teorii prawo jazdy kategorii B daje kierowcy możliwość prowadzenia każdego samochodu osobowego. Tyle jednak teoria. Bo w praktyce było to możliwe, ale jakieś dwie dekady temu. Dziś, gdy auta stają się coraz cięższe, przed zajęciem miejsca za kierownicą, prowadzący powinien sprawdzić dość ważną informację. Musi wziąć dowód rejestracyjny pojazdu i zajrzeć do rubryki o oznaczeniu F.2. To w niej ukrywa się informacja mówiąca o dopuszczalnej masie całkowitej homologowanej dla danego typu samochodu. Wartość wpisana w tym polu staje się wyznacznikiem możliwości dalszej jazdy.

Zobacz wideo Robimy kółka nowym Audi RS3. Zobacz, jak działają systemy 400-konnego hot hatcha

Ciężki pick-up lub ciężki elektryk to problem przy kat. B

Żeby wyjaśnić o co chodzi z rubryką F.2 i czemu ma ona tak kluczowe znaczenie dla kierowcy, należy się cofnąć tak naprawdę do definicji kategorii B. To prawo jazdy pozwala na prowadzenie pojazdów samochodowych. Ustawodawca dość dokładnie wskazał jednak ich masę. DMC takiego auta nie może przekroczyć 3,5 tony. I choć 3,5 tony wydaje się sporą masą, próg z pewnością okaże się niewystarczający w przypadku np. amerykańskich i olbrzymich pick-upów, a także w przyszłości w części większych elektryków dociążonych masą pojemnych baterii.

Dowód rejestracyjnyDowód rejestracyjny Źródło: WITD Białystok

I pisanie o ciężkich elektrykach nie jest wyłącznie śpiewem przyszłości. Bo już dzisiejsze modele zaczynają się niebezpiecznie zbliżać do granicy wynoszącej 3,5 tony. Mercedes EQV ma DMC na poziomie – uwaga! – dokładnie 3,5 tony. Samo auto waży 2660 kg. Audi e-Tron z mocniejszym silnikiem już dziś ma DMC na poziomie 3130 kg. W planach rząd ma co prawda zwiększenie DMC dla kategorii B do 4,25 tony. Plany te dotyczą jednak samochodów zeroemisyjnych – czyli elektryków i wodorowych. I na razie też to tylko plany...

Zbyt ciężkie auto przy kategorii B? Na początek 500 zł mandatu

DMC powyżej 3,5 tony z punktu widzenia prawa jazdy kategorii B oznacza dość poważny problem formalny. Szczególnie w czasie kontroli drogowej. Bo gdy policjant odkryje, że kierowca z kategorią B prowadzi zbyt ciężki samochód, uzna go za prowadzącego... jeżdżącego bez uprawnień. To oznacza dwie dość przykre konsekwencje. Po pierwsze kierowca dostanie mandat karny – zostanie na nim wpisana kwota 500 zł. Na szczęście grzywna nie będzie oznaczać punktów karnych. Po drugie prowadzący nie będzie mógł kontynuować podróży. Albo znajdzie kogoś, kto ma właściwe uprawnienia, albo zatrzyma pojazd poza drogą publiczną, albo auto zostanie lawetowane.

Policjant podczas kontroli drogowej (fot . Grzegorz Skowronek / Agencja Gazeta)Nawet 5000 zł kary, jeśli przeoczysz tę datę. Wciąż trzeba pamiętać o dowodzie rejestracyjnym

Rubryka F.2 to też kłopoty z parkowaniem

Rubryka F.2 ma znaczenie nie tylko dla kierowcy posiadającego prawo jazdy kategorii B. Może oznaczać też problemy w czasie parkowania. Szczególnie w sytuacji, w której postanowi pozostawić auto na chodniku. Przepisy nakazują mu nie tylko zostawić wystarczającą ilość miejsca dla pieszych. Wskazują też, że na chodniku można parkować tylko pojazdu o DMC mniejszym niż 2,5 tony. Przekroczenie tej wartości skutkuje kolejnym mandatem – tym razem o wartości 100 zł i 1 punktem karnym.

Więcej o: