Tunel pod Ursynowem wygrał z "gorącym dymem", ale wysiadł wentylator. Opóźnienia

Kierowcy mieli korzystać z Południowej Obwodnicy Warszawy już we wrześniu. Zbliża się listopad, a my słyszymy o kolejnych opóźnieniach. Straż Pożarna ma spore wątpliwości, co do tunelu pod Ursynowem.

Południowa Obwodnica Warszawy (wraz z Mostem Południowym, ale jeszcze bez tunelu pod Ursynowem) została oddana w ręce kierowców tuż przed Świętami Bożego Narodzenia 2020. Most otwierał sam premier, co tylko podkreśla, jak ważna jest to inwestycja. Na POW czekali nie tylko Warszawiacy. Odciąży ulice stolicy i pozwoli na szybszy przejazd kierowcom, którzy nie potrzebują wjeżdżać do centrum miasta. Ring wokół stolicy to jedna z ważniejszych inwestycji w całym kraju. Już wtedy (prawie rok temu...) drogowcy zapowiadali, że dokończenie POW i otwarcie tunelu pod Ursynowem to nieodległa przyszłość. Pojawiały się informacje o "wakacjach 2021 r.", później końcówka sierpnia, najbardziej realny wydawał się wrzesień, następnie początek października... Wyliczanka się nie kończy. Zbliżamy się do listopada, a tunel ma kolejne problemy. O nowych drogach w Polsce piszemy codziennie na stronie głównej gazety.pl.

Zobacz wideo

Straż Pożarna wytyka kolejne błędy

Otwarcie POW czeka kolejne opóźnienie, ponieważ tunel znowu nie przeszedł testów, jakie przed oddaniem go do użytku musi przeprowadzić Straż Pożarna. Choć tym razem poszło lepiej niż poprzednim razem i udało się zaliczyć próbę z tzw. "gorącym dymem", to pojawiła się kolejna usterka. Kiedy kierowcy w końcu pojadą tunelem? Tego wciąż nie wiemy. W oficjalnym komunikacie warszawskiego oddziału podano tylko, że usterka zostanie usunięta, a Straż Pożarna poproszona o kolejną kontrolę. Trzymamy kciuki, żeby w końcu się udało. Tunel tak naprawdę jest gotowy już od sierpnia.

Zastrzeżeń Straży Pożarnej z pewnością nie można bagatelizować. Ursynowski tunel ma aż 2,3 km długości i jest najdłuższym tunelem w całej Polsce. Z uwagi na długość obiekt wyposażony jest w system punktów alarmowych, komunikacji radiowej służb ratowniczych i porządkowych. W tunelu znajdują się również hydranty przeciwpożarowe, odwodnienie, kanalizacja deszczowa, przeciwpożarowa i drenażowa. Wzdłuż ścian tunelu znajdują się chodniki, które w razie potrzeby będą ciągami ewakuacyjnymi. Co 250 metrów ulokowano też przejścia pomiędzy nawami tunelu, a informację o odległości do tych przejść znajdziemy na tablicach oświetlenia awaryjnego. W razie groźnego wypadku w środku tunelu i pożaru infrastruktura musi być gotowa, żeby zapewnić bezpieczeństwo wszystkim kierowcom.

Pozostaje nam tylko czekać. Oby tunel otwarto jak najszybciej. To kluczowy fragment ostatniego odcinka POW, na który jeszcze czekamy. Jeśli uda się otworzyć ursynowską część obwodnicy, to w mieście zmniejszą się korki, a kierowcy nie będą musieli do niego zjeżdżać.

Po 20 latach wzrosną mandaty dla kierowców.Sześć przepisów, które nagminnie łamią polscy kierowcy. I... często w ogóle nie wiedzą, że to błąd

Więcej o: