Cena LPG złamała już 3 zł za litr. Czy gaz się jeszcze opłaca? Bierzemy kalkulator

Ceny LPG w Polsce przebiły historyczną granicę. Za litr gazu trzeba zapłacić ponad 3 zł. A to może prowadzić tylko do jednego pytania. Czy gaz się jeszcze opłaca? Nie da się tego inaczej sprawdzić, niż biorąc kalkulator i licząc.

Ceny paliw rosną na potęgę. O ile w pandemii litr benzyny potrafił kosztować nieco ponad 4 zł, o tyle teraz jest wyceniany na blisko 6 zł. Skok wynoszący prawie 50 proc. może prowadzić do jednego wniosku. Kierowcy będą uciekać w LPG. Tylko problem polega na tym, że ceny LPG również biją rekordy. Ale przecież gaz jest o połowę tańszy od benzyny... i no właśnie już nie jest! Ceny autogazu na niektórych stacjach przebiły magiczną granicę 3 zł. A to prowadzi do pewnego pytania. Czy montaż instalacji LPG w samochodzie może się jeszcze opłacać? Nie da się rozstrzygnąć tej kwestii inaczej, niż przygotowując przeliczenie.

Zobacz wideo Test opon na torze. Czy opona ma znaczenie w sportowym samochodzie?

Czy gaz się jeszcze opłaca? W autach posiadających instalację tak!

Założenia kalkulacji:

  • samochód: Skoda Octavia II
  • silnik: 1.6 MPI 102 KM
  • średnie spalanie: 8 l. benzyny, 9 l. LPG na 100 km
  • średni przebieg: 900 km w miesiącu
  • cena PB 95: 5,89 zł za litr
  • cena LPG: 3,03 zł za litr
  • koszt montażu instalacji: 4000 zł

W sytuacji, w której litr bezołowiowej kosztuje 5,89 zł, pokonanie 100 km w cyklu mieszanym Octavią II kosztuje 47,12 zł. Gdy silnik zostanie przełączony na zasilanie LPG, cena spadnie do 27,27 zł – czyli o prawie 20 zł. Różnica jest mocno widoczna i może przynieść znaczące oszczędności, ale tylko w jednym przypadku. W takim, w którym Skoda już jest wyposażona w instalację gazową. Bo jeżeli układ zasilania LPG należy dopiero założyć, inwestycja może stanąć pod znakiem zapytania. Szczególnie że dziś koszt montażu instalacji sekwencyjnej to przeciętnie jakieś 4000 zł.

A jak zamontuję dziś LPG, to po jakim czasie się zwróci?

Zakładając że kierowca postanowi przerobić Octavię II MPI na gaz, a do tego pokonuje każdego dnia jakieś 30 kilometrów, po jakim czasie z oszczędności poczynionych na zakupie paliwa zwróci mu się montaż LPG? Wyliczenie wskazuje, że po blisko dwóch latach – dokładnie roku, 10 miesiącach i 11 dniach. A warto pamiętać, że wskaźnik ten jest też mocno idealistyczny. Zakłada bowiem inwestycję w postaci samego montażu instalacji gazowej. Przez prawie dwa lata samochód pokona przeszło 20 tys. km. I na tym dystansie bez wątpienia będzie wymagał podstawowego serwisu. Na liście pojawią się zatem kolejne koszty.

200 - 300 zł zostawionych u gazownika w ramach dwóch przeglądów sprawia, że de facto czas potrzebny na zwrot inwestycji staje się o przeszło miesiąc dłuższy. A dwuletni okres amortyzacji to dopiero początek. Bo w sytuacji, w której okaże się, że kierowca nie ma paliwożernego liftbacka segmentu C, a oszczędnego hatchbacka segmentu B, z dwóch zrobią się prawie 3 lata. Gdy średnie spalanie auta spadnie z 8 do 6 litrów, okres amortyzacji wyniesie 2 lata i 9 miesięcy - przy czym przebieg wzrośnie już do prawie 30 tys. km.

Z LPG jest jak z... dieslem

Podsumowując, czy gaz się jeszcze opłaca? Identycznie jak silniki diesla bez wątpienia tak. Ale tylko wtedy, gdy kierowca jeździ dużo – mowa o przebiegach rzędu kilkunastu czy kilkudziesięciu tysięcy km rocznie. W takim przypadku koszt montażu LPG zwróci się w ciągu kilku miesięcy. Co z autami jeżdżącymi mniej? Rosnąca cena gazu jedynie osłabia sensowność tej inwestycji.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.