Ślepnąc od świateł. Prawie na pewno zostaniesz dziś oślepiony, wracając do domu

Filip Trusz
Wraz z jesienią wraca jedna z plag polskich dróg - oślepianie się kierowców nawzajem. Im krótszy dzień i gorsze warunki, tym problem robi się poważniejszy. Ponad 90 proc. kierowców doświadcza oślepiania przez inne auta.

Oślepianie się kierowców nawzajem jest w Polsce codziennością. Wiosną i latem problem źle ustawionych reflektorów schodzi na dalszy plan. Kiedy dzień jest długi, to dotyczy mniejszej liczby kierowców. Późnym wieczorem i nocą ruch na drogach jest przecież mniejszy. Niebezpiecznie robi się wraz z nadejściem jesieni i zimy. Zmrok zapada znacznie szybciej, a oślepiani jesteśmy podczas codziennych dojazdów lub powrotów z pracy.

Zobacz wideo Co się zmieni od grudnia 2021? Jak wzrosną mandaty?

Widać to na stacjach diagnostycznych, widać w przeróżnych badaniach

Cztery z dziesięciu najczęstszych przyczyn negatywnego wyniku na przeglądzie technicznym dotyczą świateł - wynika z danych Ministerstwa Cyfryzacji. Czasem to gapiostwo kierowcy, bo nie zauważył lub zapomniał zmienić przepalonej żarówki, ale często to poważniejsze usterki. Źle ustawione reflektory to plaga polskich dróg. Nawet 98 proc. polskich kierowców doświadcza oślepiania przez inne samochody, a jednocześnie ponad 40 proc. uznaje oświetlenie w swoim samochodzie za zbyt słabe - podawał niedawno Instytut Transportu Samochodowego w jednym ze swoich raportów.

Oto, przygotowana przez resort cyfryzacji, lista dziesięciu najczęstszych usterek, które doprowadzają do negatywnego wyniku na okresowym badaniu technicznym. Podkreślamy te związane z oświetleniem. Warto zwrócić uwagę, że znajdują się na trzech pierwszych miejscach.

  • Uszkodzenie źródła światła.
  • Uszkodzenie układu projektorowego (odbłyśnik i klosz).
  • Brak światła, źródła światła lub jego uszkodzenie.
  • Nadmierne zużycie sworznia lub łożysk sworznia, lub sworzni wahaczy.
  • Zbyt mała siła hamowania co najmniej na jednym kole.
  • Wartość zbieżności wykraczająca poza dopuszczalne granice dla danego typu pojazdu.
  • Brak lub znaczące uszkodzenie osłon gumowych.
  • Nadmierny wyciek dowolnego płynu, który może zagrażać środowisku lub bezpieczeństwu innych użytkowników drogi.
  • Uszkodzenie klosza.
  • Nadmierne luzy w połączeniach (przegubach).

Wiemy, co robić, ale nie robimy. Może w tym roku warto naprawdę sprawdzić światła?

Połowa przebadanych przez Instytut kierowców deklaruje, że reguluje światła podczas okresowych przeglądów. Co trzeci idzie o krok dalej, twierdząc, że stan reflektorów kontroluje co trzy miesiące. Z badań ITS wynika coś jeszcze - świadomość Polaków w tym zakresie jest wysoka. Trzech na czterech kierowców wie, że właściwe ustawienie świateł ma największy wpływ na oświetlenie drogi. Czystość kloszy i zużycie lamp także są uznawane przez kierujących za ważne. Teoria ma jednak niewiele wspólnego z rzeczywistością.

- Z danych Instytutu wynika, że do 80 proc. świateł w pojazdach nad Wisłą jest niedokładnie ustawionych. Być może deklaracje kierowców co do dbałości o światła są przesadzone, bo jednocześnie 30 proc. z nich stwierdza, że nie używa ręcznego korektora ustawienia świateł. To oznacza, że mogą oślepiać innych użytkowników drogi lub sami gorzej widzą - komentował wyniki badania dr inż. Tomasz Targosiński z ITS.

Światła a prawo

Większość ankietowanych (63 proc.) uważa, że obowiązujące przepisy dotyczące oświetlenia są wystarczające. Ten pogląd wynika zapewne z wiary, że skoro coś jest prawnie uregulowane, to jest dobre. W rzeczywistości wymagania są bardzo uproszczone i dostosowane do przestarzałych konstrukcji świateł, które dziś w znikomym stopniu są montowane w samochodach. - Prawo regulujące te kwestie powinno zostać zaktualizowane i skutecznie egzekwowane - apeluje ITS. W policyjnych statystykach nie znajdziemy precyzyjnej odpowiedzi na pytanie, ile wypadków powodowanych jest przez oślepienie kierowców, ale eksperci ITS często podkreślają, że to na drogach nieoświetlonych występuje największy wskaźnik zabitych w wypadkach drogowych, a ryzyko wypadku rośnie dwukrotnie.

Policyjna kontrola reflektorówPolicyjna kontrola reflektorów Fot. ITS

Mandat za zły stan świateł

Czysto teoretycznie za zły stan świateł polskie prawo przewiduje do 500 zł mandatu. Policjant w skrajnych przypadkach może też zatrzymać dowód rejestracyjny. Kierowcy jednak rzadko są karani aż tak surowo, dotyczy to najbardziej rażącego łamania przepisów.

Od karania ważniejsza jest tu chyba edukacja. Jesień dopiero się rozpoczęła, warto więc zawczasu sprawdzić swoje reflektory i w razie potrzeby, ustawić je poprawnie. Z każdym dniem pogoda będzie się pogarszać, a zmrok zapadać szybciej. Jeśli sami, każdy z nas, nie zadbamy o oświetlenie w swoich samochodach, to czeka nas kolejny jesienno-zimowy okres, kiedy będziemy oślepiani podczas porannej i wieczornej jazdy.

"Wyższa szkoła jazdy" to cykl na Moto.pl, w wyjaśniamy najbardziej kontrowersyjne przepisy ruchu drogowego. Ale nie tylko. Znajdziecie tu mieszankę tematów z pogranicza kodeksu drogowego, egzaminu na prawo jazdy, dobrych praktyk na drodze oraz przydatnych porad dla kierowców.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.