Niemiecka policja poluje busem na kierowców ciężarówek. Jedna akcja i 100 mandatów

Korzystanie z telefonu podczas jazdy nigdy nie jest dobrym pomysłem. O ile wychwycenie takiej czynności u kierowców pojazdów osobowych jest dosyć proste, o tyle u kierowców ciężarówek może okazać się problematyczne. Niemiecka policja jednak znalazła na to sposób.

Korzystanie z telefonu podczas jazdy może bardzo rozproszyć kierowcę. Zdarzają się takie przypadki, że do tego stopnia kierowca jest rozproszony, że może nie zauważyć zatoru na drodze i w niego wjechać. Problemem może być, gdy takim kierowcą jest użytkownik TIR-a.

Zobacz wideo Zielona strzałka jak STOP. Kierowcy źle z niej korzystają

Policja z gminy Sittensen w Niemczech wpadła jednak na pomysł jak rozwiązać ten problem i skutecznie kontrolować kierowców aut ciężarowych. Zdecydowali się na wykorzystanie busa z bagażnikiem dachowym, do którego została przymocowana drabina, a do niej przytwierdzona kamera sportowa, która „patrzy" na sąsiedni pas. Taka konstrukcja daje już pole manewru do tego by skontrolować wyżej umiejscowionych kierowców.

Podczas kilkudniowej akcji złapano niemal 100 wykroczeń tego typu, z czego 50 należy do kierowców ciężarówek. Co kluczowe w tym przypadku, nieoznakowany bus nie wzbudzał podejrzeń wśród złapanych. Nagrania z kamery sportowej pomogła również rzeczywiście zweryfikować czy dany kierowca korzystał z telefonu czy może jedynie się opierał.

U naszych zachodnich sąsiadów za korzystanie z telefonu podczas jazdy grozi mandat w wysokości 100 euro, a w przypadku stworzenia zagrożenia 150 euro. W Polsce natomiast zgodnie z art 45 ust. 2 pkt 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym z dnia 20 czerwca 1997 r.: Kierującemu pojazdem zabrania się: korzystania podczas jazdy z telefonu wymagającego trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku. Nie stosując się do tego przepisu narażamy się na mandat karny w wysokości 200zł i 5 punktów karnych.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.