Audi rozsypało się w drobny mak. Kierowca nie żyje

30-latek zginął na miejscu po tym jak stracił panowanie nad Audi A8. Wskazówka prędkościomierza zatrzymała się na 180 km/h.

Do tragicznego wypadku doszło na drodze krajowej nr 593 z Dobrego Miasta do Jezioran. Policja zablokowała przejazd na 5 godzin. Według informacji ze strony policji, 30-letni kierowca stracił panowanie nad pojazdem.

Zobacz wideo Audi Q5 Sportback 45 TFSI

Audi A8 rozpadło się na wiele części. Karoseria została rozerwana w wyniku uderzenia w co najmniej pięć drzew. Wskazówka od prędkościomierza zatrzymała się na 180 km/h. Części auta można było znaleźć na odcinku kilkudziesięciu metrów. Przód auta z fotelami znajdował się w zupełnie innym miejscu niż pozostała część pojazdu.

Jak dotychczas udało się ustalić policji, poduszka powietrzna kierowcy nie uaktywniła się podczas wypadku. Wyskoczyły jedynie kurtyny boczne. Sam 30-latek podczas zdarzenia wyleciał z pojazdu i został znaleziony w jego okolicy. Zginął na miejscu. Policja ustali czy mężczyzna był trzeźwy.

Według ustaleń policji, Audi A8 miało 15 lat. Jak ustalił nieoficjalnie Polsat News mężczyzna osierocił trójkę dzieci i żonę.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.