Samo zdjęcie z fotoradaru nie wystarcza, żeby zabrać prawo jazdy. Ważny wyrok NSA

W polskim prawie nie istnieje precedens, ale i tak wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego może sporo zmienić w podejściu do odbierania prawa jazdy na podstawie samego zdjęcia z fotoradaru. NSA stanął po stronie kierowcy.

Za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym kierowcy grozi nie tylko najwyższy możliwy mandat (aktualnie 500 zł) i spora liczba punktów karnych, ale także zatrzymanie prawa jazdy na trzy miesiące. To przepis, który budzi sporo kontrowersji, a teraz będzie ich budził jeszcze więcej. Naczelny Sąd Administracyjny pod koniec sierpnia tego roku stanął po stronie kierowcy, któremu w Warszawie zatrzymano prawo jazdy na podstawie zdjęcia z fotoradaru. Jechał aż o 78 km/h za szybko.

Kierowcy nie będą już tracić prawa jazdy na podstawie zdjęcia? To nie do końca tak działa

- Warszawski ratusz zdecydował o zatrzymaniu uprawnień, jednak zdaniem NSA samo zdjęcie z fotoradaru nie daje do tego żadnej podstawy, bo sprawca powinien zostać ustalony w stosownym postępowaniu. Swoją decyzję NSA uzasadnił tym, że nie można ukarać osoby, której nie udowodniono, że w momencie przekroczenia prędkości to właśnie ona prowadziła pojazd - informuje "Rzeczpospolita", która jako pierwsza poinformowała o finale głośnej sprawy. Co napisano w uzasadnieniu wyroku? Przeczytaliśmy całe uzasadnienie wyroku NSA i wybraliśmy najciekawsze fragmenty. Od razu jednak odpowiedzmy na pytanie, czy sprawa kierowcy z Warszawy oznacza, że od teraz w Polsce nie będą zatrzymywane prawa jazdy na podstawie zdjęcia z fotoradaru? Nie. W polskim prawie nie ma precedensu. Każdy przypadek rozpatrywany jest osobno. Wyrok NSA będzie jednak na pewno przywoływany podczas kolejnych rozpraw i będzie stanowił mocną kartę, z której kierowcy będą mogli korzystać.

Zobacz wideo

Czytamy wyrok NSA z 25 sierpnia 2021 r. Najciekawsze fragmenty

Jakkolwiek zdjęcie z fotoradaru – bo tak w rozpatrywanej sprawie ujawniono popełnienie naruszenia prawa – wobec zidentyfikowania numerów rejestracyjnych pojazdu utrwalonych na obrazie tego zdjęcia uprawdopodabnia popełnienie wykroczenia przez daną osobę, a mianowicie właściciela pojazdu, to jednak zawsze osoba sprawcy wykroczenia powinna podlegać jednoznacznemu wskazaniu w przywołanej powyżej informacji inicjującej postępowanie w sprawie cofnięcia prawa jazdy, albowiem w chwili wykonania zdjęcia – co zasadnie podniósł Sąd I instancji – sprawca wykroczenia nie jest znany.
Treść zawiadomienia o ujawnieniu popełnienia naruszenia podlega weryfikacji m.in. - i przede wszystkim - co do jednoznacznego wskazania sprawcy naruszenia, który ma być adresatem decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy.
Podstawę wydania decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy (...) może stanowić wyłącznie informacja o ujawnieniu czynu polegającego na kierowaniu pojazdem z przekroczeniem dopuszczalnej prędkości o więcej niż 50 km/h na obszarze zabudowanym. Zasadnicze znaczenie ma zatem jednoznaczność tej informacji co do sprawcy ujawnionego naruszenia.
W rozpatrywanej sprawie, informację o ujawnieniu wymienionego powyżej naruszenia Sąd I instancji uznał za niewystarczającą dla wszczęcia postępowania administracyjnego w sprawie oraz wydania decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy. Ocenił bowiem, że organ od którego ona pochodzi, ujawnił popełnienie wykroczenia oraz, że skierował przeciwko stronie skarżącej wniosek o ukaranie, a nie wynika z niej jednoznacznie, że ujawniono kierowanie przez stronę skarżącą pojazdem (…) co z uwagi na tego rodzaju jej deficyty uzasadniało uchylenie zaskarżonej oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji.

Jeśli z wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego chcielibyście się zapoznać samodzielnie, to znajdziecie go w internecie w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych. Zamieszczane tam są wszystkie wyroki z pełnym (i wyczerpującym) uzasadnieniem, dostęp do bazy ma każdy. Ten konkretny wyrok (II GSK 234/21) zapadł 25 sierpnia 2021 r.

Miejska laweta w akcji na ul. PiłsudskiegoRząd robi kolejny krok w sprawie konfiskaty aut. Prawnicy mają sporo wątpliwości

Jak rozumieć ten wyrok?

Z orzeczenia NSA wynika, że zdjęcie z fotoradaru nie wystarcza, żeby automatycznie, tylko na jego podstawie, skazać osobę, jeśli zachodzi podejrzenie, że to właśnie ona kierowała pojazdem, kiedy złapało ją urządzenie. Żeby zabrać prawo jazdy powinno zostać przeprowadzone postępowanie dowodowe, a ewentualnemu kierowcy zostać udowodniona wina. Czy wyrok NSA okaże się przełomowy, to pokaże czas. Na pewno pojawił się mocny argument dla wszystkich, którzy nie będą się zgadzać z zabraniem prawa jazdy za prędkość z powodu zdjęcia z fotoradaru. Opinia sędziów na pewno będzie przywoływana podczas podobnych rozpraw.

Więcej o: