Półautonomiczny system Tesli znowu zawiódł. Tym razem auto wjechało w radiowóz

Tesla od początku podkreśla, że ich oprogramowanie do autonomicznej i półautonomicznej jazdy to jedynie wsparcie dla kierowcy, a nie system zastępujący go. Doszło w ostatnim czasie już do dwunastego wypadku z udziałem ich auta.

Amerykańska agencja bezpieczeństwa ruchu drogowego (NHTSA) wszczęła śledztwo wobec Tesli w sprawie Autopilota znajdującego się na pokładzie pojazdu. Decyzja ta została podjęta po 11 wypadkach z udziałem pojazdu spod dużego „T".

Zobacz wideo Ładowanie hybrydy plug-in. Czy można z domowego gniazdka? Ile to kosztuje? Jak najsensowniej to robić?

Niedawno pojawiła się informacja, że doszło już do 12 wypadku z udziałem Tesli, tym razem był do Model 3 z 2019 roku. Do zdarzenia doszło 28 sierpnia w Orlando na Florydzie. Tesla poruszając się w trybie półautonomicznym wjechała w zaparkowany radiowóz, który stał za Mercedesem GLK. Tesla zahaczyła prawym przodem o radiowóz i omal nie przejechała funkcjonariusza.

Elon Musk"Autopilot Tesli jednak nie jest taki dobry. Musicie poczekać na wersję 10". Tłumaczymy tweety Elona Muska

W ramach wcześniej wspomnianego śledztwa do firmy wysłano 11-stronnicowe pismo z pytaniami dotyczącymi systemu Autopilot oraz samochodów, które wzięły udział w wypadkach. Jeśli Tesla nie ustosunkuje się w wystarczający sposób grozi jej kara 114 mln dolarów.

W wspomnianych 12 wypadkach z udziałem Tesli zginęła jedna osoba, a 17 zostało rannych. Firma ma czas na odpowiedź na pismo NHTSA do 22 października.

Więcej o: