Ładowanie hybrydy plug-in. Czy można z domowego gniazdka? Ile to kosztuje? Jak najsensowniej to robić? [WIDEO]

Hybryda typu plug-in łączy zalety auta spalinowego z elektrycznym. Mamy klasyczny silnik zasilany paliwem, ale mamy też motor elektryczny. Możemy więc jechać tylko na prądzie i to przez ładnych kilkadziesiąt kilometrów, ale możemy też ruszyć w daleką podróż. A jak taką hybrydę naładować?

Różnica między zwykłymi hybrydami, a hybrydami typu plug-in jest taka, że plug-in'a możemy naładować i to na kilka sposobów. Akumulatory możemy uzupełnić korzystając z publicznej ładowarki, wallboxa albo po prostu domowego gniazdka 230 V. Procedura wygląda dokładnie tak samo jak w przypadku ładowania samochodu elektrycznego czy jakiegokolwiek elektronicznego urządzenia - podpinamy kabel i tyle.

Hybryda jak elektryk

Ford Kuga Plug-In Hybrid został wyposażony w akumulator o pojemności 14,4 kWh. Na pełnym naładowaniu przejedziemy do 56 kilometrów tylko na energii elektrycznej. Napęd hybrydowej Kugi bazuje na 2,5-litrowym wolnossącym silniku benzynowym i jednostce elektrycznej o mocy 132 KM. Moc systemowa układu to 225 KM.

A jak wygląda sprawa ładowania takiego samochodu? Jeśli podepniemy się do 230-woltowego gniazdka (o mocy 2,3 kW), pełną baterię uzyskamy po około 6 godzinach. Kuga ma jednak możliwość ładowania maksymalną mocą 7,4 kW. Zatem korzystając z publicznej stacji, pełną baterię uzyskamy po 3-3,5 godziny.

Hybryda typu plug-in to idealne rozwiązanie do miasta. Regularnie ładując taki samochód (np. w nocy), dzienny dystans pokonujemy wyłącznie na energii elektrycznej. Z kolei wybierając się w daleką podróż nie musimy planować trasy w zależności od lokalizacji ładowarek.

Czy ładowanie faktycznie jest tak proste jak wygląda "na papierze"? Postanowiliśmy to sprawdzić:

Zobacz wideo
Więcej o: