Skuteczne sposoby na oszczędzanie za kółkiem. W kieszeni zostanie kilka tysięcy zł

Kilka tysięcy złotych? Tak, to kwota, którą realnie możesz zaoszczędzić co roku na eksploatacji samochodu. Jaki jest przepis na tak duże ograniczenie wydatków? Składa się on z kilku kluczowych punktów.

Nie od dziś wiadomo, że samochód jest... skarbonką. Kierowca wydaje pieniądze na serwisowanie, ubezpieczenie i paliwo, a po okresie eksploatacji i tak traci dodatkową sumę w ramach obniżenia wartości rynkowej. Zasadnicze staje się zatem pytanie o to, jak oszczędzać na użytkowaniu auta. A więc? Przygotowaliśmy kilka ciekawych sposobów na rozsądne ograniczenie wydatków.

Po pierwsze tankuj z głową

Ceny paliw rosną w zastraszającym tempie. A jako że paliwo stanowi zasadniczy koszt eksploatacji, to na nim można poczynić największe oszczędności. Przede wszystkim kierowca może poszukiwać tych stacji, które oferują atrakcyjniejsze ceny. I choć kilkanaście groszy na litrze może jeszcze nie wydawać się sporą promocją, warto pamiętać o tym, że grosz do grosza zbiera się w miarę pokonywania kilometrów.

Kierowca pokonujący rocznie 15 tys. km, którego auto spala 8 litrów benzyny i który znajdzie paliwo tańsze o 20 groszy na litrze, może liczyć na 240 zł rocznych oszczędności. Niby nic, ale połowa OC jest już zapłacona...

Ecodriving, czyli uważaj jak jeździsz

Duże floty już dawno odkryły tą prawdę. Jedną z metod pozwalających na mocne ograniczenie kosztów jest wdrożenie zasad ecodrivingu. Na czym on polega? Na utrzymywaniu optymalnych obrotów silnika, ograniczaniu hamowania i dynamicznego przyspieszania, planowaniu manewrów za kierownicą, hamowaniu silnikiem, stosowaniu klimatyzacji wtedy, gdy jest konieczna, planowaniu trasy czy nawet kontroli ciśnienia powietrza w oponach. Za sprawą ecodrivingu w standardowym cyklu eksploatacyjnym w kieszeni kierowcy zostaje po roku dodatkowych kilkaset złotych.

DPFNajgorsze nawyki kierowcy, czyli niskie obroty, rezerwa itd. Sam niszczysz swoje auto

A może by tak LPG?

W przypadku samochodów wyposażonych w silnik benzynowy dobrą alternatywą jest gaz. Tak, w jego przypadku motor spala nawet o litr paliwa więcej. Z drugiej strony samo LPG jest prawie o połowę tańsze od bezołowiowej. Niestety montaż gazu to wydatek rzędu 3 - 4 tys. zł (i to przy wtrysku wielopunktowym, a nie bezpośrednim). Dlatego opłacalność takiego zabiegu staje się realna albo przy intensywnej eksploatacji, albo mocno paliwożernym benzyniaku.

Kupujesz OC dla auta? Poszukaj tańszej opcji

Kilkaset złotych - to kwota, którą kierowca jest w stanie zaoszczędzić podczas zakupu obowiązkowej polisy ubezpieczeniowej. Jak to zrobić? Wystarczy wybrać usługi agenta współpracującego z kilkoma towarzystwami, ewentualnie porównywarki. W takim przypadku kierowca otrzyma szereg opcji do wyboru i będzie mógł zdecydować się na tą, która jest najtańsza.

Warto pamiętać o tym, że porównanie ofert i oszczędność na ubezpieczeniu dotyczy nie tylko OC. To opcja też dla tych, którzy wykupują dla auta pełen pakiet zawierający także polisę AC.

Musisz naprawić auto? Ale nie musisz jechać do ASO

Zasadniczym kosztem eksploatacji samochodu są naprawy. Szczególnie w przypadku, w którym kierowca wybiera usługi autoryzowanej stacji. Tak, elegancki gmach, skórzane kanapy i kawa z ekspresu gwarantują wygodę. Z drugiej strony fachowy mechanik działający w mniejszym warsztacie tak samo dobrze naprawi samochód, a jednocześnie rachunek wystawiony przez niego będzie o dobre kilkaset złotych niższy. Przykład? Naprawa przebitej chłodnicy klimatyzacji w Fabii kosztuje w ASO 2600 zł. Mechanik nie od dealera jest w stanie zrobić to samo już za 1300 - 1400 zł. To realne oszczędności.

Warto pamiętać też o tym, że o ile w ASO części wymienia się na nowe, o tyle w niezrzeszonych warsztatach często się je tanio regeneruje. I przykładów jest wiele - turbosprężarki, wtryskiwacze, maglownice, alternatory, rozruszniki.

Mechanik to jedno. Części drugie

Podczas naprawy samochodu warto zastanowić się nad tym czy warto dopłacać do części tylko dlatego, że znajduje się na nich logo producenta. Rynek jest pełen zamienników - w tym tych fabrycznych, które powstają na tej samej linii co "oryginały". To raz. Dwa podczas wymiany np. nadkola czy błotnika nie zawsze trzeba wybierać elementy nowe. Używane sprawdzą się tak samo dobrze, a będą zdecydowanie tańsze.

Zobacz wideo Od barierki do barierki z trzema promilami. Prawie doprowadził do wypadku

Widzisz dziurę na drodze? Omiń ją

Stan niektórych odcinków dróg pozostawia wiele do życzenia. A częsty przejazd dziurawym asfaltem dość szybko odbije się na stanie zawieszenia. I choć można to nazywać zużyciem eksploatacyjnym, w warsztacie kierowcę czeka wydatek wynoszący często od jakiś 200 do nawet 1500 zł. Jak odwlec wymiany elementów zawieszenia? Unikając dziur, rezygnując z hamowania w czasie najeżdżania na nierówność czy zdejmując nogę z gazu przed pokonaniem progu spowalniającego.

Tani w eksploatacji samochód, to samochód postawiony na parkingu

Mieszkasz w centrum miasta, wiesz że są duże korki, a do sklepu masz blisko? Wybierz się piechotą. Oszczędzisz i pieniądze, i czas. Ten przykład jasno pokazuje, że nie zawsze i nie wszędzie trzeba jechać samochodem. Za każdym razem, gdy w miejsce auta wybierzesz nogi, rower czy środek transportu, zyskujesz dodatkową sumę w portfelu.

Więcej o: