Fotoradar z Rosji bierze na celownik polskich kierowców. Kontroluje 6 pasów w 2 kierunkach

Fotoradary były na polskich drogach rewolucją. I teraz ta rewolucja wchodzi na kolejny poziom. Oto radar, który może kontrolować prędkość nawet 32 pojazdów, przy czym dla każdego jest w stanie sprawdzić np. spersonalizowane ograniczenie dostosowane do typu auta.

Chyba każdy kierowca zgodzi się z tym, że na polskich drogach w kwestii bezpieczeństwa jest jeszcze sporo do zrobienia. A pomocną dłoń do służb patrolujących drogi wyciąga technologia. Najnowsza pochodzi z... Rosji i ma naprawdę imponujące możliwości. Wystarczy wspomnieć tylko o tym, że nowy fotoradar jest w stanie w tym samym czasie patrolować sześć pasów ruchu i odcinek drogi o długości 100 metrów. Poza tym może sprawdzać prędkość nawet 32 pojazdów oraz odczytuje zarówno ich tablice rejestracyjne, jak i rozpoznaje typy aut.

Zobacz wideo Dwa potrącenia na przejściu na tym samym skrzyżowaniu w dwa dni. Rowerzysta doznał urazu głowy

Zurad Fotorapid Pro: rosyjski wynalazek z polskim wkładem

No dobrze, ale o jakim urządzeniu mowa? Chodzi o Zurad Fotorapid Pro. I choć Zurad jest bez wątpienia polską firmą, urządzenie jest inspirowane fotoradarem Integra 3D, który był produkowany w naszym kraju na rosyjskiej licencji - bratnim modelem jest Simicon Cordon i Simicon Cordon.Pro. Rosyjski rodowód z pewnością nie kojarzy się zbyt dobrze nie tylko polskim służbom. Urządzenie zostało jednak dość mocno zmodyfikowane. Przedstawiciele firmy Zurad w rozmowie z dziennikarzami serwisu Dziennik.pl wskazali na szereg modyfikacji.

Zurad Fotorapid Pro otrzymał m.in. głowicę radarową niemieckiej firmy SMARTMICRO. Poza tym Polacy twierdzą, że dość mocno modernizowali też algorytmy analizy obrazu - te są oparte na technologii sieci neuronowych, przygotowanych przez chorwackiego informatyka. Problem polega jednak na tym, że tak naprawdę identyczne możliwości daje bratnio-rosyjskie urządzenie Simicon Cordon.Pro. Tym samym śmiało można podejrzewać, że najbardziej polska w Zurad Fotorapid Pro jest... produkcja.

Zurad Fotorapid Pro: made In EU, czyli o krok od polskich dróg

Jak bardzo nie starać się analizować technologii nowego fotoradaru, jedno jest pewne. Urządzenie powstanie w polskim zakładzie - tj. na terenie Unii Europejskiej. A jako że do tego jest składane z elementów pochodzących z Niemiec czy Chorwacji, raczej nie ma się co spodziewać śledzenia ze strony "bratniego narodu". Poza tym nadal oferuje imponujące możliwości. A to oznacza, że tak naprawdę jedynie kolejne przetargi dzielą go od kariery na europejskich, a w tym polskich drogach. Czy kierowcy powinni się bać? I to jak! Szczególnie że Zurad Fotorapid Pro naprawdę wiele potrafi.

Co potrafi Zurad Fotorapid Pro?

  • może pracować jako radar przenośny, stacjonarny, zamontowany w pojeździe patrolującym czy jako element odcinkowego pomiaru prędkości (na dystansie od 200 m do 5 km),
  • nadzoruje nawet 6 pasów ruchu, w tym ruch nawet 32 pojazdów jednocześnie,
  • jest w stanie definiować różne limity prędkości dla poszczególnych typów pojazdów czy różnych pasów ruchu,
  • rejestruje nie tylko wykroczenia polegające na przekroczeniu prędkości, ale też np. jazdę ciężarówką pomimo zakazu czy jazdę pod prąd,
  • odczytuje tablice rejestracyjne w pojazdach jadących z prędkością nawet 300 km/h!,
  • wykonuje bardzo dokładne pomiary prędkości w zakresie od 2 do 300 km/h,
  • wykonuje nie tylko zdjęcia, ale również nagrywa filmy dokumentujące wykroczenie.
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.