Policjant może wyskoczyć z krzaków, czyli kaskadowe pomiary, nieoznakowane radiowozy i inne pułapki na kierowców

Mandaty nie zmieniają się od lat. Policjanci mają jednak coraz większe możliwości ich nakładania. I wyskakiwanie z krzaków jest jedynie metaforą. Bo do służby w mundurówce wchodzi... nowoczesna technologia.

Mandaty bez wątpienia są potrzebnym narzędziem represji. Pomagają "edukować" kierowców popełniających wykroczenia. W przypadku kar sam fakt grzywny to jednak pierwsza sprawa. Drugą są coraz bardziej zmyślne metody polowania na kierowców. Przykład? Pierwszym z brzegu są nieoznakowane radiowozy. Pojazdy tego typu zagościły na polskich drogach jeszcze pod koniec lat 90. Granatowe Mondeo V6 siały prawdziwy postrach w dużych miastach!

Nieoznakowany radiowóz lub kaskadowy pomiar

Dziś policja dysponuje całą flotą nieoznakowanych radiowozów pozwalających na pomiar prędkości. I zaliczają się do niej nie tylko BMW serii 3, ale również Skody, Kie czy Volkswageny. W jaki jeszcze sposób funkcjonariusze kontrolują zachowania prowadzących? Kolejną zdobyczą techniki znaną od lat są fotoradary - do których ostatnio dołączył odcinkowy pomiar prędkości. Na tym jednak nie koniec, bo metodą starą jak świat bez wątpienia jest też... kaskadowy pomiar prędkości.

Mandat za brak przeglądu to początek. Kiedy policja wycofa auto z ruchu?Mandat za brak przeglądu to początek. Kiedy policja wycofa auto z ruchu?

Na czym polega kaskadowy pomiar prędkości? W widocznym miejscu ustawia się radiowóz, a przed nim pojawia się policjant wyrywkowo sprawdzający prędkość radarem. Kierowcy zwalniają przed nim i zaraz po jego minięciu zwiększają prędkość. I wtedy wpadają w sidła kolejnego patrolu, który jest ustawiony kilkadziesiąt metrów dalej i który również kontroluje prędkość przejazdu samochodów.

Pomiar "suszarką"? Policja stoi kilometr od ciebie!

Warto pamiętać o tym, że nawet standardowy patrol z suszarką może mieć ogromne "pole rażenia". Na idealnie prostej drodze - bez górek czy zakrętów - urządzenie może odczytywać prędkość z odległości nawet 800 - 1000 metrów. Suszarki stają się zatem najgroźniejszą bronią na drogach ekspresowych, ewentualnie na długich arteriach w miastach.

Pomiary z dużej odległości umożliwiają nie tylko radary, ale też wideorejestratory. W końcu zasada ich działania jest taka, że nie mierzą prędkości pojazdu kontrolowanego, a radiowozu. Aby pomiar został wykonany prawidłowo, na początku i końcu odcinka badawczego odległość między pojazdem i wideorejestratorem musi być taka sama. Taka sama, ale nie jest wskazane że nie może być duża i wynosić np. kilkaset metrów.

Zobacz wideo Zderzenie rowerzystów w Lubinie. Jeden z nich poruszał się niewłaściwą stroną ścieżki rowerowej

Mobilne centrum monitoringu. Czyli nie widać, a mandat jest!

Kaskadowe pomiary, odcinkowy pomiar, nieoznakowane radiowozy, a to tak naprawdę dopiero... początek! Bo policjanci w Polsce dysponują też mobilnymi centrami monitoringu. To nic innego jak furgony, które zostały wyposażone w klimatyzowaną pakę i zestaw kamer. Kamerami obserwują otoczenie, a obraz z nich analizują funkcjonariusze siedzący w środku. Gdy zauważą wjechanie na skrzyżowanie na czerwonym świetle lub np. jazdę po buspasie, informują o tym fakcie kolejny patrol, który zatrzymuje auto i daje karę kierowcy.

Więcej o: