Czy da się ominąć płatne drogi - jak i gdzie to sprawdzić?

Wybór płatnych odcinków dróg w Polsce jest wyborem dość. drogim. Zasadnicze pytanie zatem brzmi: czy da się je ominąć w czasie podróżowania? Jak najbardziej. I co ważne, zadanie nie jest specjalnie trudne w wykonaniu.

W Polsce mamy blisko 4300 kilometrów dróg szybkiego ruchu. I choć rosnąca sieć szlaków bez wątpienia może stanowić powód do radości dla rodzimych kierowców, dla części z nich informacja zamiast szczęścia przynosi zmartwienie. Jakie? Niestety niektóre odcinki są płatne i co gorsze, opłaty nie zawsze okazują się niskie. Pokonanie odcinka autostrady A2 między Koninem a Świeckiem będzie kosztować kierowcę samochodu osobowego aż 87 zł. Przejazd między Rusocinem a Nową Wsią po A-jedynce zostanie wyceniony na 29,90 zł.

Awaryjne lądowanie na autostradzie A1. Nic się nie stało, a pilot może mieć kłopoty w prokuraturzeAwaryjne lądowanie na autostradzie A1. Nic się nie stało, a pilot może mieć kłopoty w prokuraturze

Jak ominąć płatne drogi? W XXI wieku pomoże nawigacja

Niemałe opłaty sprawiają, że część kierowców nie ma zamiaru sięgać do kiszeni i chce omijać te odcinki. Czy to jest możliwe? Na szczęście tak - szczególnie że główne szlaki autostradowe zostały zbudowane w towarzystwie istniejących do dziś dróg krajowych. I co ciekawe, w XXI wieku omijanie płatnych odcinków jest proste jak nigdy. Wystarczy że kierowca w odpowiedni sposób ustawi nawigację satelitarną. Bez względu na fakt czy prowadzący korzysta z map googolowskich, czy np. fabrycznego systemu wbudowanego w auto, w ustawieniach powinna pojawić się opcja przewidująca unikanie płatnych odcinków dróg.

Nawet jeżeli kierowca nie ustawi nawigacji satelitarnej w taki sposób, że ma ona unikać płatnych odcinków dróg, po zaplanowaniu trasy przez np. płatną autostradę, powinna ona o tym fakcie poinformować.

Czy da się ominąć płatne drogi? Tak. Tylko po co?

Omijanie fragmentów autostrad wymagających opłaty jest możliwe i tak właściwie nie okazuje się specjalnie trudne - a wręcz może pozwolić na zaoszczędzenie drogi. Warto jednak pamiętać o tym, że rozwiązanie nie jest idealne. Wybierając drogę krajową zamiast autostrady kierowca musi się liczyć z wydłużonym czasem przejazdu - często nawet o godzinę czy więcej! A wynika to chociażby z ograniczeń prędkości, które w najlepszym przypadku są o 50 km/h niższe niż na autostradzie. Poza tym na drodze krajowej jest pełno skrzyżowań, a do tego są one prowadzone przez miasta - a to tylko dodatkowo spowalnia ruch.

Zobacz wideo Słowacja. Kobieta wjechała na autostradę z niewłaściwej strony. Przejechała pod prąd 13 kilometrów

W perspektywie zdecydowanie dłuższego przejazdu powstaje jeszcze jedno pytanie. Czy zatem unikanie płatnych odcinków dróg jest rzeczywiście sposobem na oszczędność? No właśnie nie zawsze. I warto to sprawdzić przed trasą! Czasami może się bowiem okazać, że dopłacenie kilkunastu złotych do autostrady sprawia, że kierowca nie tylko poprawi komfort podróżowania i skróci czas przejazdu, ale przede wszystkim zaoszczędzi nawet kilka litrów paliwa. A w ten sposób rachunek zysków i strat pomimo opłaty nadal wyjdzie na plus dla trasy szybkiego ruchu.

Więcej o: