Zbliżają się wakacje, więc na stacjach rosną ceny

Tradycja udowadnia, że jak tylko zaczynają się wakacje, to rosną ceny za paliwo na stacjach. W tym roku nie będzie inaczej.

Ceny ropy na rynku międzynarodowym ostatnio pną się ku górze i sięgają już 75 dolarów za baryłkę. Z tego też powodu rosną ceny na stacjach, a za Pb95 trzeba zapłacić najwięcej od 2014 roku.

Serwis e-petrol.pl przewiduje, że w okresie 28 czerwca-4 lipca za Pb98 będzie trzeba średnio zapłacić 5,68-5,80 zł/l, a odmiana 95-oktanowa - 5,38-5,49 zł/l. Drożej również zapłacą kierowcy diesli – 5,28-5,39 zł/l.

Sytuacja geopolityczna nie sprzyja cenom ropy

Notowania ropy naftowej w ubiegłym tygodniu na giełdzie w Londynie, pierwszy raz od 2018 roku, osiągnęły wynik powyżej 76 dolarów. Tak wysoką cenę napędza częstsze podróżowanie niż w szczycie pandemii oraz oddalająca się wizja cofnięcia sankcji USA na Iran, w którym wybory prezydenckie wygrał Ebrahim Raisi, który jest objęty sankcjami.

Sześć złotych za litrCeny paliw na wakacje. Podwyżki bardzo prawdopodobne, ale nie zbliżymy się do 6 zł/l

Co raz większe zapotrzebowanie na paliwo, prowadzi do deficytu w zapasach, a brak dodatkowych baryłek z Iranu nie poprawia obecnej sytuacji. W najbliższych dniach kluczowe dla cen paliw będzie spotkanie 1 lipca członków OPEC+, na którym będzie omawiany temat sierpniowej produkcji w ramach tej grupy.

Zobacz wideo
Więcej o: