Członkowie Greenpeace ukradli kluczyki do Volkswagenów. Producent idzie na wojnę

Ekolodzy ostatnio uwzięli się na Volkswagena. Niemiecki producent idzie do sądu.

Zmiany klimatyczne są faktem. Takie organizacje jak Greenpeace organizują, co jakiś czas akcję, mające na celu zwrócenie uwagi na ten problem, ale także takie, które mają uderzyć w konkretne koncerny. W tym wypadku w Volkswagena. Pod koniec maja członkowie Greenpeace dostali się na teren portu w Emden. Na miejscu ukradli kluczyki do Volkswagenów, które miały być wysłane za granicę. Porzucono je na szczycie lodowca Zugspitze. Według organizacji, Volkswagen za mało robi, aby przejść na pojazdy bezemisyjne.

Greenpeace również na początku czerwca wtargnęło na teren budowy należy do niemieckiego producenta. Nie jest to jedyna tego typu akcja. Podczas meczu Francja-Niemcy, paralotniarz miał do siebie przyczepione hasła związane z wykorzystywaniem paliw kopalnianych, które również uderzały w Volkswagena.

Na wyrok związany z kradzieżą kluczyków z całą pewnością nie zapadnie w najbliższym czasie. Volkswagen natomiast zapewnia, że jest gotowy do podjęcia rozmów z przedstawicielami Greenpeace’u.

Zobacz wideo
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.