Toyota Yaris 1.0 VVT-i/1.4 D-4D

Reguły tego pojedynku są jasne - Yaris z najtańszym silnikiem benzynowym kontra Yaris z superoszczędnym turbodieslem. Czy sprawna jednostka wysokoprężna zdoła odrobić 8200 zł stracone na starcie?

Toyota Yaris z podstawowym motorem 1.0 VVT-i to najlepiej sprzedająca się wersja tego modelu. Nic dziwnego - za blisko 37 tys. zł otrzymasz praktyczne auto renomowanej marki, które od lat znajduje się na szczycie listy bezawaryjnych pojazdów. Cały czas jednak kusi odmiana wysokoprężna oferująca nieco lepsze osiągi i niski poziom zużycia paliwa. Perspektywa posiadania samochodu, którym można odwiedzać stację benzynową nie częściej niż co 1 tys. km, wydaje się atrakcyjna. Toyota Yaris 1.0 VVT-i Zgrabna sylwetka i poręczność spowodowały, że Yaris od lat jest ulubieńcem nie tylko kobiet. Niestety, cena 36 600 zł zwykle okazuje się iluzoryczna. Jeżeli wybierzesz praktyczniejszą wersję 5-drzwiową, dopłacisz 1300 zł. Lakier metaliczny? To kolejne 1400 zł. Okaże się, że auto w podstawowej wersji wyposażenia kosztuje 39 400 zł. Bogatszy wariant Terra, który ma m.in. klimatyzację i wspomaganie układu kierowniczego, jest o 4 tys. zł droższy. Po zamówieniu drugiej pary drzwi i lakieru metalicznego trzeba zapłacić za niego już 43 300 zł. To zaledwie o 1,5 tys. zł mniej od podstawowej odmiany z dieslem. Jednostka 1.0 rozwija moc 65 KM, co daje wskaźnik wysilenia, który jeszcze niedawno był typowy dla niektórych pojazdów klasy GTI. Tak wysoką moc uzyskano dzięki nowoczesnej konstrukcji z czterema zaworami na cylinder i zmiennymi fazami rozrządu. Pomimo zastosowania rozwiązań z górnej półki jeden parametr jest jednak nie do pokonania - niewielka pojemność poważnie ogranicza moment obrotowy. Na szczęście benzyniak 1.0 VVT-i chętnie wkręca się na obroty, co zapewnia dobre przyspieszenie. Podczas trwającego miesiąc testu samochód spalił średnio 6,3 l/100 km. W dynamicznej jeździe miejskiej zużycie wzrosło do 7,9 l/100 km, ale po jednym dniu spokojniejszego operowania pedałem gazu spadło do 7 l/100 km. Podczas jazdy poza miastem pojazd zwykle potrzebował do 5 l/100 km. To dobre wartości. Toyota Yaris 1.4 D-4D Przyzwoicie wyposażony turbodiesel w wersji 5-drzwiowej kosztuje 50 100 zł, nie licząc dopłaty za lakier metaliczny. Drogo. Ta odmiana ma jednak kilka zalet, które pozwalają tę niekorzystną różnicę zniwelować. Najważniejsza to oszczędność. Uzyskanie poza miastem spalania poniżej 4 l/100 km jest całkiem realne. Yarisa D-4D przetestowaliśmy na trasie z północy na południe Polski - średnie zużycie paliwa 3,8 l/100 km robi wrażenie. Wynik ten można jeszcze poprawić. Rok temu Yaris z dieslem 1.4 wygrał rajd o kropelce zorganizowany przez Autoklub Dziennikarzy Polskich - w rękach doświadczonego kierowcy potrzebował 2,77 l/100 km.

Yaris z dieslem w próbach przyspieszenia uzyskuje przewagę nad wersją benzynową już od 30 km/h. Im wyższa prędkość, tym jego przewaga staje się bardziej odczuwalna. Jednak różnica w przyspieszeniu do 100 km/h na poziomie 1,5 s nie ma aż takiego znaczenia w codziennej jeździe. Pełnią zalet silnik D-4D wykazuje się podczas prób elastyczności. Na czwartym biegu, który w benzyniaku jest nieco zbyt długo zestopniowany, odmiana wysokoprężna okazała się dwukrotnie lepsza. Na piątym biegu w 1.0 VVT-i można zapomnieć o wyprzedzaniu, natomiast D-4D radzi sobie sprawnie. Wszystko to sprawia, że turbodieslem jeździ się przyjemniej niż wersją benzynową. Rzadziej trzeba sięgać do dźwigni zmiany biegów, a wyprzedzanie na szosie nie wymaga aż tak dużego zapasu odległości. Nie bez znaczenia jest też niższy poziom hałasu. Turbodiesel emituje większe drgania na postoju, jednak przy prędkościach szosowych jest cichszy.

Werdykt

Jeśli zależy ci na niższych kosztach użytkowania, to Yaris z dieslem jest dobrym wyborem - pod warunkiem że rocznie twój samochód połyka ponad 30 tys. km. Różnica ceny między odmianą benzynową a wysokoprężną zwróci się po trzech latach. Jeżeli jednak potrzebujesz auta do jazdy miejskiej i pokonujesz kilkanaście tysięcy kilometrów rocznie, wybierz Yarisa z benzyniakiem. Dzięki blisko dwukrotnie większemu momentowi obrotowemu wariant D-4D okazuje się sprawniejszym autem niż 1.0 VVT-i. Lepiej przyspiesza z niskich obrotów i pozwala znacznie rzadziej sięgać do dźwigni zmiany biegów. Przyjemność z jazdy to dla ciebie ważny atut? Wersja z jednostką wysokoprężną jest bardziej odpowiednia.

Opinia

Turbodiesel 1.4 to opcja dla tych, którzy bardziej cenią sobie przyjemność z jazdy, a także używają samochodu do dłuższych podróży. Auto zachwyca ekonomicznością i ma lepsze osiągi niż benzyniak. Polecamy Yarisa 1.0,pod warunkiem że mało podróżujesz i poruszasz się głównie po mieście. Litrowy silnik jest wystarczająco dynamiczny do sprawnego poruszania się pomiędzy skrzyżowaniami

DANE TECHNICZNE

dane testowe*

* przy 14oC na suchej nawierzchni, ** benzyna bezołowiowa 4,0 zł/l *** olej napędowy 3,7 zł/l

Toyota Yaris 1.0 VVT-i od 36 600 zł

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.