Snapchat usuwa filtr. Za dużo wypadków [WIDEO]

Media społecznościowe obecne są już niemal w każdej dziedzinie naszego życia. Gorzej, jeżeli użytkownicy z nich korzystający np. w aucie nie zwracają uwagi na bezpieczeństwo swoje i innych.

Telefony komórkowe i media społecznościowe są obecne prawie wszędzie. Skanowanie kodów QR, wrzucanie postów o tym gdzie się jest, monitorowanie naszego wysiłku fizycznego. Nawet podłączenie wagi łazienkowej i opublikowanie na profilu wyniku, nie jest już aż tak zaskakujące. Również zdjęciami chętnie się dzielimy, a niektóre firmy oferują specjalne filtry, na których można umieścić informację np. o lokalizacji. Snapchat w 2013 roku wprowadził filtr „speed filter", który był dosyć kontrowersyjnym dodatkiem do zdjęć czy nagrań użytkowników.

Eksperyment PZU - jazda z telefonem komórkowym w rękuJeździłem z telefonem w ręku. Starałem się nie zginąć

Snap Inc. czyli właściciel Snapchata poinformował, że usuwa ze swojej aplikacji wcześniej wspomniany filtr. Jaki jest tego dokładny powód nie podano, ale przypuszczalnie taki stan rzeczy wymusiła na firmie krytyka wielu środowisk oraz wypadki, które przypisywało się tej funkcji.

Na czym właściwie polegała na nakładka na zdjęcie? Użytkownik podczas jazdy, najczęściej autem robił zdjęcie, głównie było to selfie, a aplikacja na podstawie danych GPS wstawiała na fotografię prędkość, z jaką w danej chwili jechał robiący zdjęcie.

Już samo korzystanie z telefonu podczas jazdy bez zestawu głośnomówiącego jest po pierwsze złamaniem prawa, a w po drugie nieodpowiedzialnością, ale korzystanie w postaci robienia zdjęcia i uzyskiwania jak największej prędkości jest skrajną głupotą. Wszystko w imię „popularności" w internecie.

 

Komentujący zwracają uwagę, że posunięcie firmy jest właściwe, ale nie zmieni to przeszłości. Z aplikacją i wspomnianym filtrem łączy się chociażby wypadek śmiertelny trzech kobiet w Filadelfii, czy poważne uszkodzenie mózgu kierowcy, po tym jak inny kierowca wjechał w niego w trakcie korzystania z filtra.

Snapchat po krytyce ograniczył publikowaną prędkość do 35 mil na godzinę i zamieścił komunikat. Teraz zrezygnował całkowicie z nakładki „speed filter".

Zobacz wideo
Więcej o: