Z nożem uciekał przed policją, a to było jego najmniejsze zmartwienie

Piraci drogowi to zmora polskich dróg. Gorzej, jeśli ktoś ma coś więcej "za uszami" niż tylko nadmierna prędkość.

Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Nowej Soli patrolowali ulice, gdy zauważyli pojazd marki Fiat, którego kierowca nie zastosował się do znaku drogowego „zakaz ruchu". Mężczyzna również zauważył funkcjonariuszy, po czym zahamował, wrzucił wsteczny bieg, z piskiem opon zawrócił i zaczął uciekać. Policjanci ruszyli za nim i dawali znaki zarówno dźwiękowe, jak i świetle by kierowca zatrzymał się.

Uciekinier jechał z nadmierną prędkością i łamał wszelkie przepisy. Zmuszał również innych kierowców do ucieczki z drogi. W pewnym momencie zjechał z asfaltu na drogę szutrową, gdzie wpadł w poślizg i uderzył w wał przeciwpowodziowy. Efektem zderzenia było wyskoczenie poduszek powietrznych, rozbita przednia szyba i przebite przednie opony. Jednak mężczyzna zdecydował się na dalszą ucieczkę, już na własnych nogach. Po chwili funkcjonariuszom udało się go schwytać. Uciekał z nożem w ręku.

Po 20 latach wzrosną mandaty dla kierowców.Nie zgadasz się z mandatem? Nie podpisuj, ale przemyśl dwa razy. Sąd może go zwielokrotnić

26-latek został przewieziony na komendę, gdzie okazało się, że ma zakaz prowadzenia pojazdów. Mężczyzna był również bardzo pobudzony, co wzbudziło zainteresowanie policjantów i podejrzenie, że jest pod wpływem narkotyków. Nie mylili się. Młody mężczyzna przyznał się, że zażywał amfetaminę i marihuanę, co również potwierdził przeprowadzony test.

Za niezatrzymanie się do kontroli drogowej, prowadzenie pod wpływem narkotyków, niedostosowanie się do zakazu prowadzenia pojazdów, spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym oraz popełnienie innych wykroczeń drogowych odpowie przed sądem. Prawo przewiduje za popełnione przestępstwa karę do 5 lat pozbawienia wolności.

Zobacz wideo
Więcej o: