Test łosia w wykonaniu klasy S. Czy wjedzie w pachołki czy może nie? [WIDEO]

Jednym z ciekawszych testów samochodów, które ludzie lubią oglądać to test łosia. Szybka zmiana pasa, by później wrócić na wcześniejszy tor jazdy. Nagranie pokazuje jak sobie poradziła flagowa limuzyna Mercedesa.

Test łosia ma imitować wtargnięcie na jezdnię dzikiego zwierzęcia i sprawdzić jak sobie dany pojazd poradzi, gdy trzeba szybko zmieniać pasy ruchu. Niepożądanym efektem jest wypadnięcie auta z drogi lub jego dachowanie. Zatem jak by sobie poradził Mercedes klasy S, czyli auto o wadze ponad 2 ton? Sprawdzili to Hiszpanie na poniższym wideo.

 

Do testów wybrano model S400d 4Matic ze standardowym zawieszeniem Airmatic i bez skrętnych tylnych kół. Pierwsza próba pokonania testu łosia nie wypaliła. Przy prędkości 77 km/h auto, co prawda zgrabnie, lecz dynamicznie zmieniło pas, ale przy powrocie wjechało w słupki. Lektor zwrócił uwagę również na to, że kierowca jeszcze nie był do końca zaznajomiony z charakterem auta.

Mercedes Klasy V V300d ExclusiveOpinie Moto.pl: Mercedes-Benz Klasy V300d - luksusowy partybus, ma nawet lodówkę

Aby zaliczyć wyzwanie trzeba było zmniejszyć prędkość do 74 km/h i włączyć tryb Sport+. Obniża on i usztywnia zawieszenie. Wykonano również próbę przy prędkości 76 km/h. W tym wypadku również wjechano w dwa słupki przez nie zaliczono testu.

Jeśli chodzi o slalom to flagowa limuzyna niemieckiego producenta dała sobie radę. Kierowca był w stanie zapanować nad pojazdem, a zawieszenie kontroluje tor jazdy.

Zobacz wideo
Więcej o: