Jazda bez koła. Skrajna nieodpowiedzialność, ale co tam [WIDEO]

Nagrania z telefonów i kamer pokładowych pokazały wiele interesujących przypadków i skrajnej nieodpowiedzialności. Tym razem sytuacja z tej drugiej kategorii.

Czasem jazda jak wariat jest usprawiedliwiona. Niebezpieczna, z nadmierną prędkością, ale nawet tacy kierowcy wiedzą, że jak nie ma się jednego koła to raczej się zatrzymują. Kierowca z poniższego nagrania nie tylko jedzie dalej, to jeszcze podróż odbywa się na autostradzie.

 

Akcja rozgrywa się gdzieś w Kalifornii, a motoryzacyjnym bohaterem jest RAM C/V, który jest kolejną wersją Dodge’a Grand Caravana. Warto zaznaczyć, że to właśnie przednie koła odpowiedzialne są nie tylko za kierowanie i hamowanie, ale również za napędzanie auta. Brak jednego koła może być sporym utrudnieniem.

Nie widać twarzy kierowcy, ale najwyraźniej nic sobie nie robi z braków pojazdu. Jedzie z dużą prędkością kompletnie niewzruszony. Po uszkodzeniach wokół miejsca gdzie powinno znajdować się koło, widać, że opona musiała wybuchnąć jakiś czas temu. Nie widać, co prawda iskier, ale w opisie napisano, że były pojawiały się wcześniej. Mamy w takim razie auto, które prawdopodobnie dosyć ciężko utrzymać, aby jechało prosto i stwarza spore zagrożenie dla innych i może się zapalić.

Oby kierowca miał ważny powód takiej jazdy, jeśli jednak nie ma, to odznacza się sporymi pokładami nieodpowiedzialności.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.