Śpiący kierowca za kierownicą Tesli. Chociaż to możliwe, nadal nieodpowiedzialne [WIDEO]

Autopilot w Tesli to bez wątpienia jednak z ciekawszych technologii w świecie motoryzacji. Jednak nie zwalania ona z tego by być uważnym i siedzieć za kierownicą w pełni przytomnym. Ten kierowca prawdopodobnie pozwolił sobie na chwilę relaksu.

Zastępca szeryfa z hrabstwa Kenosha David Gomez odebrał telefon wczesnym rankiem w niedzielę. Zgłoszono mu, że autostradą jedzie auto Tesla Model 3, z kierowcą, który śpi. Funkcjonariuszy wyjechał na poszukiwania „śpiącego rycerza" i po jakimś czasie go zlokalizował.

 

Samochód poruszał się z prędkością 131 km/h i funkcjonariusz jechał z nim tak około 2 mil. W tym czasie dawał sygnały swoją syreną, która ostatecznie obudziła kierowcę Tesli. Mężczyzna zjechał na pobocze. Wypierał się faktu, że spał. Twierdził, że jedzie do pracy i jest po prostu zmęczony. Udowadniał, że aby Autopilot Tesli mógł prawidłowo funkcjonować musiałby trzymać kierownicę co jakiś czas. Funkcjonariusz nie kupił tych usprawiedliwień.

Tesla Model S Plaid+ - konfigurator na stronie producentaTesla Model S Plaid przyspiesza w mniej niż 2 sekundy. Ale w konfiguratorze jest gwiazdka

Co najciekawsze to nie pierwsze zgłoszenie tego typu dotyczące tego akurat pojazdu. Dwukrotnie wcześniej próbowano go zatrzymać, ale mężczyzna miał opuszczoną głowę, a auto prowadziło się samo.

W ostatecznym rozrachunku, kierowca dostał mandat, ale nie za szybką jazdę, tylko za nieostrożną i wynosił on 187 dolarów. Funkcjonariusz, jak wcześniej zostało wspomniane, nie uwierzył śpiącemu kierowcy i zdecydował o odholowaniu auta.

Zobacz wideo
Więcej o: