To miał być koniec jazdy "na gazetę". Ale nie będzie. Zmiany odrzucone

Piotr Kozłowski
- Nie ma co zmieniać przepisów. Obecne są dobre, ale musimy je egzekwować - tak zrezygnowano z propozycji zwiększenia odległości pomiędzy samochodem a wyprzedzanym jednośladem. Rowerzyści walczą o ten przepis od lat. I wciąż będą musieli.

Już nie podjedziesz na metr od rowerzysty. Koniec z jazdą "na gazetę". Zmiany są już w Sejmie - informowaliśmy na początku maja na łamach Moto.pl. Nowe przepisy miały skończyć z sytuacjami, w których kierowcy, wyprzedzając rowerzystów, zostawiają ledwie kilkadziesiąt centymetrów wolnej przestrzeni między samochodem a rowerem (to jest właśnie tzw. jazda "na gazetę").

5 maja poselski projekt zmian w ustawie Prawo o ruchu drogowym trafił do prac w komisjach. To miał być kolejny etap walki o większą przestrzeń dla rowerzystów na drogach. Projekt ustawy zwiększa wymaganą odległość między samochodem a wyprzedzanym rowerzystą i motocyklistą. Obecnie minimalna odległość od wyprzedzanego rowerzysty czy motocyklisty wynosi 1 metr. Kluczowe jest słowo "minimalna", bo czasem, np. w wietrzne dni czy na drodze z licznymi nierównościami, odległość ta powinna być większa, bo rowerzysta może wykonywać niespodziewane manewry. Poselski projekt przewidywał zwiększenie tej odległości do 1,5 m.

Zobacz wideo Kierowca toyoty nie zasygnalizował, że skręca. Jadący za nim rowerzysta przekoziołkował w powietrzu

Odległość między samochodem a rowerzystą bez zmian

Kiedy wydawało się, że czytania w komisjach będą tylko kolejnym etapem prac legislacyjnych, niespodziewanie projekt odrzucono już po pierwszym czytaniu. Wiceminister w resorcie infrastruktury Rafał Weber przedstawił stanowisko rządu w tej sprawie. Jego zdaniem kluczowe dla bezpieczeństwa rowerzystów na drogach jest ich odseparowanie od kierowców. Dlatego - zdaniem wiceministra Webera - rząd dokłada wszelkich starań, by inwestycje w tym zakresie były realizowana na jak największą skalę.

Należy skupić się na egzekwowaniu obecnie obowiązujących przepisów. Odległość jednego metra to odległość zupełnie wystarczająca do tego, aby rowerzysta czuł się bezpiecznie, i z drugiej strony - by kierowca pojazdu (...) mógł swobodnie go wyprzedzić. (...) Musimy skupić się też na wzmacnianiu świadomości kierowców i rowerzystów w zakresie bezpiecznej odległości

- mówił Weber, tłumacząc odrzucenie nowelizacji.

RowerTaryfikator mandatów rowerzysty 2021. M.in. za jazdę bez trzymanki, piwo, zły stan roweru

Póki co prawo nie zadba dodatkowo o bezpieczeństwo rowerzystów, dlatego warto pamiętać o kilku zasadach, które minimalizują ryzyko kolizji z rowerzystą:

  • Dojeżdżasz do skrętu? Obserwuj chodnik i ścieżkę rowerową. Zorientujesz się w sytuacji i dasz sobie czas na reakcję.
  • Włącz kierunkowskaz i zwolnij. Rowerzysta musi wiedzieć, że chcesz skręcić.
  • Bezpośrednio przed skrętem w prawo dokładnie skontrolujmy prawe lusterko i odwróćmy się w prawo, aby sprawdzić martwe pole naszego pojazdu. To właśnie z prawej strony czyha niebezpieczeństwo.
  • Jeśli skręcasz w lewo, to dwa razy spójrz właśnie w lewo. To analogiczna sytuacja.
  • Poszukaj kontaktu wzrokowego z rowerzystą. Musisz być pewny, że cię widzi.
  • Kluczowe jest także odpowiednie ustawienie lusterek. Kierowca powinien widzieć w nich fragment obrysu samochodu. Dzięki temu może upewnić się, że za tylnymi słupkami pojazdu nie powstanie martwe pole – w nim mógłby znaleźć się rowerzysta).

 Rowerzysto, ty też masz obowiązki

Polskie prawo przewiduje kary dla rowerzystów, którzy nie przestrzegają podstawowych zasad jazdy na rowerze i narażają tym na niebezpieczeństwo innych. Chronieni są zwłaszcza piesi, ale to nie powinno dziwić. Pieszy jest słabszy i bardziej zagrożony w wypadkach nie tylko z samochodami. Rozpędzony rower również może mu wyrządzić krzywdę, a prawo ma przecież chronić słabszych. Poniżej kilka wykroczeń, za które rowerzysta może otrzymać mandat:

  • Naruszenie obowiązku korzystania z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić - 50 zł.
  • Nieustąpienie pierwszeństwa pieszym na drodze dla rowerów i pieszych - 50 zł.
  • Nieustąpienie pierwszeństwa pieszym. Dotyczy to przejeżdżania przez chodnik, drogę dla pieszych albo podczas jazdy po placu, na którym ruch pieszych i rowerów jest nieuregulowany znakami - 350 zł.
  • Rowerzysta musi się także na drodze zachowywać odpowiedzialnie i swoim zachowaniem nie prowokować niebezpiecznych sytuacji. Wiele mandatów znają na pewno kierowcy, niektóre powstały tylko z myślą o rowerzystach. Ich cel jest jednak jeden - wyeliminować brawurę.
  • Jazda rowerem obok innego uczestnika ruchu utrudniająca poruszanie się innym uczestnikom ruchu - 200 zł.
  • Przejazd rowerem na czerwonym świetle -100 zł.
  • Wyjeżdżanie na przejeździe dla rowerzystów bezpośrednio pod jadący pojazd - 150 zł.
  • Zajmowanie więcej niż jednego, wyznaczonego na jezdni pasa ruchu - 150 zł.
  • Niezatrzymanie się przed znakiem STOP - 100 zł.
  • Utrudnianie lub tamowanie ruchu - 100-300 zł.
  • Hamowanie w sposób powodujący zagrożenie bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienie - 100-300 zł.
  • Nieopuszczenie śluzy rowerowej, gdy możliwe jest kontynuowanie jazdy - 50 zł.
Więcej o: