Genesis agresywnie chce zadebiutować w Wielkiej Brytanii. Ceny lepsze niż u konkurencji

Jakiś czas temu zapowiedziano, że Genesis ma zamiar wejść latem tego roku na rynek w Europie. Okazuje się, że ceny na modele G80 i GV80 mogą namieszać i być mocno konkurencyjne dla głównych oponentów.

Wejść z przytupem tak by wszyscy mówili, to sztuka, która nie każdemu się udaje. Genesis jednak nie chce, aby jego obecność na Starym Kontynencie była niezauważona. W wielkiej Brytanii okazuje się, że modele G80 i GV80 są tańsze niż ich odpowiedniki u Mercedesa i BMW.

Genesis G80 w wyjściowej wersji z silnikiem wysokoprężnym o pojemności 2.2 litra w wersji Premium Line kosztować ma 37.460 funtów. Dla porównania za BMW 520d należy zapłacić na tamtejszym rynku 40.265 funtów. Jest nawet tańszy od mniejszej serii 3 – 320d kosztuje 37.865 funtów.

Genesis G80Genesis G80 fot. Hyundai

W porównaniu do Mercedesa klasy E mamy podobną historię. Za E 220d Sport należy zapłacić 40.285 funtów. To nadal więcej niż za Genesisa. Za wersję Luxury Line w koreańskiej marce Brytyjczycy zapłacą 42.260 funtów. Wersja z silnikiem benzynowym w najdroższej odmianie kosztować ma natomiast 47.950 funtów.

Ceny SUV-a GV80 również są odważne. Punktem wyjścia jest kwota 56.715 funtów za model z silnikiem 2,5T, w BMW za X5 xDrive40 xLine należy zapłacić 61.510 funtów. Trzeba jednak oddać honor bawarskiej marce, ich auto jest o 32 KM mocniejsze.

Genesis G80Genesis G80 fot. Hyundai

Najbardziej przystępna cenowo wersja X5 na wyspach to xDriva30d xLine i kosztuje 60.035 funtów, można też zaoszczędzić i zakupić Mercedesa GLE 300d 4Matic, ale GV80 nadal jest tańszy. Genesis z silnikiem diesla zaczyna się od 56.815 funtów w wersji Premium Line.

Genesis musi narobić rabanu, jeśli chce zawalczyć o rynek w Europie. Głównym konkurentom niemieckich marek, na ten moment dosyć ciężko nawiązać bezpośrednią walkę. Lexus pomimo wielu lat na rynku nie jest dla większości pierwszym wyborem, a Infiniti zwinęło manatki.

Genesis GV80Genesis GV80 fot. Genesis

Genesis musi podciąć cenowo skrzydła niemieckim oponentom, a wejście niedługo w pełni elektrycznego G80 i kolejnych dwóch modeli marki w pełni elektrycznych może być zwiastunem nawiązania bezpośredniej walki. Jedyne, co osłabi pozycję Koreańczyków jest brak w swojej ofercie hybrydowych odmian wspomnianych modeli w momencie premiery.

Zobacz wideo
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.