Parujące reflektory. Jak sobie z nimi poradzić?

Parujące reflektory to poważny problem. Ograniczają zasięg świateł, mogą oślepiać innych użytkowników drogi, a do tego ą w stanie doprowadzić do... zwarcia! Jak się pozbyć problemu?

Na początek warto zadać sobie pytanie czy para pojawiająca się na wewnętrznej stronie klosza reflektora zawsze oznacza usterkę. Na szczęście nie. Może być też zjawiskiem całkowicie naturalnym. Powód? Lampy montowane w samochodach nie są całkowicie szczelne. Producenci wyposażają je w kanały pozwalające na wentylowanie wnętrza. Dostaje się nimi powietrze, ale też zawarta w nim wilgoć. W sytuacji, w której reflektory rozgrzewa się w czasie jazdy, a wokoło niego znajduje się chłodne powietrze, na kloszu może pojawić się para.

Parujące reflektory: czy to zawsze usterka?

Kiedy można uznać, że zaparowany reflektor nie jest wynikiem usterki? Po pierwsze wtedy, gdy mgiełka jest delikatna i występuje głównie na rogach klosza. Po drugie wtedy, gdy zaparowanie zniknie już po kilku kilometrach jazdy. Co gdy nie nastąpi żadna z przesłanek? Kierowca powinien zacząć poszukiwać źródła problemu. Tym mogą być niedrożności kanałów wentylacyjnych, błędy popełnione podczas montażu żarówki czy nieszczelności wynikające z uszkodzenia mechanicznego. Do stwierdzenia źródła parujących reflektorów konieczny może być demontaż lampy.

Zobacz wideo Tylko 8 sekund. Tyle potrafi trwać zielone światło dla pieszych w Warszawie. "Biegnę, aż wpadnę pod koła"

Najbardziej optymistyczny scenariusz jest taki, że parowanie reflektorów jest powodowane przez zatkane kanały wentylacyjne. W takim przypadku wewnątrz lampy uwięzione jest powietrze zawierające wilgoć. Ta w czasie jazdy osadza się na kloszu. Jak usunąć usterkę? Tak naprawdę wystarczy wyczyścić kanały. Skutecznie wykonana naprawa sprawi, że efekt parowania zniknie już po kilku pokonanych kilometrach - gdy tylko lampa zostanie rozgrzana przez pracującą żarówkę halogenową lub ksenon.

Reflektory parują, bo kierowca ich nie… domknął!

Woda zalegająca w reflektorze może też wynikać z błędów popełnionych przez kierowcę. Producenci dedykują wymianie żarówek specjalne dekle - za ich sprawą możliwe jest wyjęcie starego żarnika i zamontowanie nowego. Podczas wymiany należy jednak pamiętać o właściwym domknięciu wieczka - to posiada gumową uszczelkę. W przeciwnym razie do wnętrza lampy będzie dostawać się nie tyle wilgotne powietrze, co nawet woda np. w czasie opadów. Gdy okaże się, że kierowca popełnił błąd, skuteczne okaże się suszenie wnętrza lampy i prawidłowe domknięcie klapki.

Parujące reflektory: a co gdy para to wynik uszkodzenia?

Co może jeszcze powodować parowanie reflektorów? Czasami zdarza się, że uszczelki w reflektorze pod wpływem temperatury straciły elastyczność i sparciały - należy je zatem wymienić. Zużyć się może także klej użyty do połączenia klosza lampy z obudową. Gdy zaczyna się wykruszać, należy rozkleić reflektor i ponownie skleić specjalistycznym środkiem. Dużo większym problemem są pęknięcia klosza lub obudowy. W takim przypadku może być ciężko np. o części zamienne konieczne do wymiany. Dlatego przy pęknięciach plastikowych elementów na ogół należy kupić cały reflektor - może być używany.

Jak sprawdzić czy po naprawie reflektor jest szczelny? Przed ponownym montażem w aucie można spróbować go polać wodą i sprawdzić czy ta nie przedostanie się pod klosz. Jeżeli lampa zachowa prawidłową szczelność, kierowca może zamontować ją w samochodzie i cieszyć się z tego, że przy minimalnej ilości kosztów usunął problem z parującym reflektorem.

Czarny scenariusz? Reflektory parują, a są to LED-y!

Najczarniejszy scenariusz? Zdecydowanie uszkodzenie zaawansowanych lamp. We współczesnych samochodach coraz częściej stosowane są reflektory LED-owe. Choć oferują one jasny snop światła i mocno uszczelnione, jednocześnie okazują się nierozbieralne. Oczywiście tyle teoria, bo w praktyce w Polsce nie brakuje warsztatów zajmujących się ich regeneracją. Na ile to dobra informacja? Naprawa lampy LED-owej kosztuje co najmniej kilkaset złotych. Z drugiej strony nowy reflektor stanowi wydatek sięgający nierzadko kilkunastu tysięcy złotych - to zatem i tak potężna oszczędność.

Więcej o: