Nissan 350Z zrobił kilka salt. Nikt z tego nie powinien wyjść żywy [WIDEO]

Ludzie mają coś w sobie takiego, że lubią oglądać wypadki. Są jednak takie, które powodują duży dyskomfort u oglądającego. Tak jest w tym wypadku.

Na nagraniu z portalu YouTube widzimy zarejestrowany obraz z kabiny ciężarówki, na jednej z amerykańskich dróg. Kierowca TIR-a jedzie zgodnie z przepisami na drodze dwupasmowej w każdą ze stron, gdzie na szczycie wzniesienia droga zwęża się do jednego pasa. W tym miejscu zaczyna się akcja. Pojawia się główny bohater, czyli Nissan 350Z, który z dużą prędkością próbuje się zmieścić przed ciężarówką:

 

Jak widać na nagraniu, pojazd wpada w poślizg, ścina znak drogowy i wypada z drogi w kłębach kurzu, a jak widać na poboczu jest wyraźne wzniesienie. Przez chwilę nie wiadomo, co się stało z Nissanem, gdy raptem powraca na drogę odrzucony siłą uderzenia, dachując i robiąc salta w powietrzu. Nagranie kończy się na tym jak ciężarówka staje na poboczu. Nie ma informacji o tym, co się stało z kierowcą Nissana.

Patrząc na zniszczenia i impet, z kim przelatuje przez drogę, powinno się wyjść z założenia, że podróżujący zamiast do szpitala, prosto trafili do kostnicy. Jak się jednak okazuje, prawdopodobnie właściciel Nissana, zamieścił na Facebooku informację, że on, jak i pasażer, z którym jechał są cali i zdrowi.

Czasem ma się po prostu szczęście i tak musiało być w tym przypadku.

Zobacz wideo
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.