Rondo i Amerykanie, czyli przepis na katastrofę. "Ten film to prowokacja" i to udana

Nagranie z nowego ronda w Kentucky po sieci rozchodziło się viralowo i było hitem zeszłego tygodnia. Teraz na film nowe światło rzucają drogowcy budujący to rondo. Całość to sprytna akcja edukacyjna.

Nagranie z ronda w Kentucky robi furorę

Dla Polaków i Europejczyków rondo to powszechny widok na drodze. Nad Wisłą prowadzimy gorącą dyskusję o używaniu kierunkowskazów przy skręcie w lewo, a niedoświadczeni kierowcy zwykle z nadmiernym respektem podchodzą do tramwajów, ale przejazd przez rondo nie jest dla nas czarną magią. To raczej naturalne i, choć zdarzają się błędy, to w większości jeździmy poprawnie. Amerykanie jednak nie zastanawiają się nad niuansami w przepisach, ich skrzyżowania o ruchu okrężnym czasem przerastają. Z prostego powodu - ronda w USA stosowane są rzadko, a w niektórych stanach jest ich jak na lekarstwo. W całym tym wielkim kraju jest około siedmiu tysięcy rond.

W mediach społecznościowych czasem pojawiają się nagrania z kompilacją błędów Amerykanów, ale dawno żadne nie wywołało takiego poruszania jak film z Kentucky. Dronem nagrano wyczyny kierowców na nowym rondzie w hrabstwie Rowan. Po internecie rozeszło się wirusowo, a o filmie pisały media na całym świecie. Także w Polsce, my również pokazywaliśmy wam to nagranie.

To akcja edukacyjna, nie popis nieudolności Amerykanów

Okazało się zainscenizowane, a twórcom trzeba oddać, że w stu procentach osiągnęli swój cel. Walker Construction, firma odpowiedzialna za przerobienie skrzyżowania, przygotowała film na kilka dni przed oddaniem ronda kierowcom. Specjalnie zdecydowano się na tak rażące błędy i ich natężenie, żeby filmik z drona rozszedł się jak najszerzej, a przy okazji wytknął popularne pomyłki kierowców. Akcja miała pokazać, jak nie jeździć po skrzyżowaniu z ruchem okrężnym. Film powstał, kiedy droga była jeszcze wyłączona z ruchu, z zachowaniem zasad bezpieczeństwa.

Kilka dni po pierwszym nagraniu Walker Construction udostępniło kolejne, w którym samochody poruszają się już poprawnie, a w komentarzu wytłuszczono najważniejsze zasady korzystania z ronda. Amerykanie są uczeni, by przed rondem zmniejszyć prędkość, uważać na pieszych i rowerzystów, przed wjazdem na rondo patrzeć w lewo, a jeśli jest pusta droga, to wjechać na rondo skręcając w prawo, do swojego zjazdu jechać wokół ronda, a zjazd sygnalizować kierunkowskazem.

Podstawy, prawda? Z amerykańskich kierowców nie powinniśmy się jednak śmiać, a przypomnienie tych najprostszych zasad przyda się każdemu. I w Polsce zdarzają się ogromne wpadki na rondach, czego najlepszym przykładem może być kompilacja zdarzeń z jednego skrzyżowania o ruchu okrężnym w Płocku.

Zobacz wideo Nieodpowiedzialne zachowania na rondzie w Płocku. Niektórzy nawet wjeżdżają pod prąd
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.