Chciał uciec przed kontrolą policji. Nie wiedział, na kogo trafił

Pomysł z ucieczką przed kontrolą drogową nigdy nie jest dobrym pomysłem. Przekonał się o tym również 24-letni motocyklista, który musiał mieć zdziwioną minę.

Policjanci patrolujący drogę krajową nr 74 w miejscowości Feliksów dostrzegli motocyklistę, który na ich widok raptem skręcił w drogę do miejscowości Kazimierzów. Funkcjonariusze od razu zainteresowali się kierowcą i podjęli decyzję o skontrolowaniu go. Ruszyli za prowadzącym motocykl, ale ani na sygnały świetlne, ani dźwiękowe nie zamierzał się zatrzymać. Po przejechaniu pewnej odległości zdecydował się na porzucenie pojazdu i piszą ucieczkę. Jakie było jego zdziwienie, gdy po przebiegnięciu kilkuset metrów dogoniła go funkcjonariuszka z opoczyńskiej policji. Nic zresztą dziwnego, policjantka bierze udział w półmaratonach, biegach okolicznościowych, a obecnie przygotowuje się do runmageddonu - biegu z przeszkodami. Dlatego przebiegnięcie tych metrów w umundurowaniu nie zrobiło większego wrażenia na niej, ale na zatrzymanym owszem.

Po 20 latach wzrosną mandaty dla kierowców.Dostajesz mandaty, to płacisz więcej za OC. Nowy pomysł rządu na karanie kierowców

Po zatrzymaniu okazało się, że 24-latek miał konkretny powód, aby nie zatrzymać się do kontroli. Był nietrzeźwy. Badanie wykazało, że ma prawie promil alkoholu w  organizmie. Do tego motocykl nie miał OC i nie był zarejestrowany. Motocyklista stracił prawo jazdy, a sprawa trafi do sądu. Zlekceważenie polecenia do zatrzymania, skutkuje karami od nałożenia grzywny do nawet 5 lat pozbawienia wolności.

Zobacz wideo