Jedziesz na majówkę? Pamiętaj o trzech sekundach. Mogą uratować ci życie

Już od czerwca jazda na zderzaku będzie w Polsce karana. Jednak to nie mandat powinien nas skłonić do zachowania odpowiedniej odległości. Czasem wystarczy policzyć do dwóch lub trzech, żeby wrócić bezpiecznie do domu.

Każdy długi weekend kończy się dokładnie tak samo. Policyjnym podsumowaniem, w którym czytamy o śmiertelnych wypadkach i pijanych kierowcach. Jazda na zderzaku i niezachowanie odpowiedniej odległości od pojazdu z przodu to prawdziwa plaga polskich dróg. Często sprowadza się to do dowcipów z kierowców dwóch marek premium zza naszej zachodniej granicy, ale nie można tego tematu bagatelizować. To poważny problem. Z policyjnych statystyk wynika, że co piąty wypadek lub kolizja na autostradzie spowodowany jest niezachowaniem bezpiecznej odległości od poprzedzającego pojazdu. W terenie zabudowanym jest jeszcze gorzej - co czwarty wypadek lub kolizja to efekt jazdy zderzak w zderzak.

- Bezpieczna odległość ma nam pozwolić bezpiecznie zahamować i nie uderzyć w pojazd jadący bezpośrednio przed nami. Oczywiście im wyższa prędkość pojazdów, tym te odległości powinny być większe, by mieć czas na zareagowanie. Przy wyższych prędkościach również konsekwencje takich wypadków są poważniejsze, więc tym bardziej należy starać się tę właściwą odległość między pojazdami utrzymywać - komentowała w rozmowie z Moto.pl dr Justyna Wacowska z Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego ITS.

Zobacz wideo Kierowca stracił panowanie nad pojazdem na autostradzie i uderzył w barierkę oddzielającą pasy ruchu

Policzcie do dwóch lub trzech. Dacie sobie czas na reakcję

Zasada trzech sekund w prosty sposób wyjaśnia, jaką odległość od jadącego przed nami samochodu należy utrzymać. Reguła jest uniwersalna dla każdej prędkości - bezpieczna odległość rośnie wraz z rozwijaną prędkością. Jak określić tę odległość? GDDKiA radzi:

Wykorzystajmy dowolny nieruchomy obiekt, np. znak drogowy, przy którym jadący przed nami pojazd się znajduje. Jeśli miniemy wybrany znacznik trzy sekundy później, taki odstęp zapewni bezpieczeństwo oraz komfort ruchu i zarazem umożliwi zareagowanie w razie gwałtownego i niespodziewanego hamowania pojazdu przed nami. Technika zasad kierowania podkreśla, że zachowanie odstępu zgodnego z regułą trzech sekund jest najmniejszą z możliwych odległością od pojazdu poprzedzającego.

Zasada trzech sekund to najbezpieczniejsza metoda. Daje nam bardzo dużo czasu na reakcję przy ewentualnym awaryjnym hamowaniu. Niektóre europejskie kraje swoim kierowcom zalecają zasadę dwóch sekund.

Wypadek na A2Mandat za jazdę na zderzaku do 500 zł. Policja skorzysta z dronów i nagrań od kierowców

A co proponuje polski rząd? Prosty wzór na zachowanie bezpiecznej odległości

Zasada dwóch lub trzech sekund to jeden ze sposobów na określenie bezpiecznej odległości. Od 1 czerwca tego roku w Polsce jazda na zderzaku będzie karana. Na drogach szybkiego ruchu (ekspresówkach i autostradach) bezpieczna odległość między pojazdami ma wynosić połowę aktualnej prędkości, czyli kierowca jadący 100 km/h musi jechać 50 m za poprzedzającym samochodem, 120 km/h – 60 m, 140 km/h – 70 m. Na drodze szybkiego ruchu odległości liczymy po rozstawionych co 100 metrów słupkach.

Zakaz jazdy na zderzaku w PolsceZakaz jazdy na zderzaku w Polsce fot. Ministerstwo Infrastruktury