Dostajesz mandaty, to płacisz więcej za OC. Nowy pomysł rządu na karanie kierowców

Filip Trusz
Jesteśmy u progu mandatowej rewolucji. Choć odpowiedzialne ministerstwa niechętnie się do tego przyznają, to prace nad zmianami trwają w najlepsze. Właśnie poznaliśmy jeden z pomysłów rządu. Ceny polisy OC mają zostać powiązane z mandatami.

Czas na wyższe mandaty dla kierowców

Dyskusja o zaostrzeniu taryfikatora toczy się w Polsce od dawna. I to nie dziwi, ponieważ w tej sprawie nie zrobiono nic od dwudziestu lat. W art. 96 § 1 ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 r. Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia określono, że górną granicą mandatu karnego będzie kwota 500 zł. Wówczas miesięczne wynagrodzenie wynosiło 2062 zł (dane GUS). 500 zł stanowiło niespełna 1/4 ówczesnych zarobków. W 2020 r. przeciętne wynagrodzenie wyniosło 5167 zł. Czyli 500 zł to była niespełna 1/10 przeciętnego wynagrodzenia. Jeśli chcielibyśmy zachować proporcje maksymalnej wysokości mandatów do zarobków z 2001 r., to dziś policjanci powinni móc ukarać kierowców mandatem w wysokości do 1300 zł (w przybliżeniu). W przeciekach z pracy rządu bardzo często pojawia się podobna kwota - 1500 zł.

Wyższe mandaty miałyby znacznie skuteczniej działać na polskich kierowców i skłonić ich do bezpieczniejszej jazdy. Drogi nad Wisłą należą do najniebezpieczniejszych w Europie, a rząd już jakiś czas temu zapowiadał walkę z piratami drogowymi. Prace nad taryfikatorem trwają, ale odpowiedzialne za nie resorty infrastruktury oraz spraw wewnętrznych i administracji niechętnie się do tego przyznają. Więcej pisaliśmy o tym w tym miejscu:

Po 20 latach wzrosną mandaty dla kierowców.Podwyżki mandatów, których boi się rząd. Prace trwają, ale nikt nie chce za nie odpowiadać

Nie tylko wyższe mandaty. Rząd ma jeszcze jeden pomysł:

Do rewolucyjnego pomysłu MSWiA dotarła "Rzeczpospolita". Ministerstwo chce udostępnić firmom ubezpieczeniowym informacje o kierowcach i ich mandatach - ile i za co je dostał. Mechanizm będzie prosty. Im więcej mandatów, tym mniej godnym zaufania w oczach ubezpieczyciela kierowca, a to oznacza wyższą stawkę obowiązkowego ubezpieczenia OC. Nagminne łamanie przepisów znacząco zwiększy cenę OC. "Rz" donosi, że pomysł jest już praktycznie klepnięty. Dopracowywane mają być kwestie techniczne.

Wbrew pozorom nie jest to nowy wątek. Już w 2016 r. apelowała o takie rozwiązanie Polska Izba Ubezpieczeń, a pozytywnie opiniował je m.in. Instytut Transportu Samochodowego.

Zobacz wideo Kuriozalny wypadek motocyklisty, który uciekał przed policją. "Potknął się" o krawężnik

Podwyżki mandatów to nie kwestia "czy", tylko "kiedy"

Jesteśmy bardzo ciekawi, jaki będzie ostateczny projekt zaostrzenia mandatów, który w końcu zaprezentuje rząd. Prowadzenie prac oficjalnie potwierdzają ludzie z ministerstwa. Choćby Maciej Wąsik, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji. Pod jednym ze swoich wpisów na Twitterze odpowiedział Łukaszowi Zboralskiemu z serwisu brd24.pl na pytanie o podniesienie kar za wykroczenia drogowe. Potwierdził, że prace trwają i są bliskie finału. Dodał też bardzo ciekawe zdanie "I nie tylko nad podwyższeniem kar". W połowie kwietnia nie wiedzieliśmy jeszcze, co może to oznaczać. Teraz się dowiedzieliśmy - stawki OC mogą zostać powiązane z mandatami.