"Nowak czy Kowalski zawsze szuka idealnej oferty". Potem wpada w pułapkę podatkową

"Pułapka podatkowa" to nowy sposób oszustwa handlarzy sprzedających w Polsce samochody używane z Niemiec. Ofiarą padają niedoświadczone osoby, które szukają wymarzonego auta.

"Pułapka podatkowa" - co to jest?

 Tego typu oszustwa polegają na tym, że dany handlarz z Niemiec kupuje samochód z Belgii bez zapłaconego podatku. Następnie auto sprzedaje w cenie netto przez swoją nową działalność – jednak wciąż bez uiszczenia niemieckiego VAT-u

- mówi Jacek Fijołek z CarForFriend.pl, firmy zajmującej się doradztwem oraz dostawą aut używanych, w rozmowie z auto.dziennik.pl. Następnie samochód jest sprzedawany Polakom lub klientom z innych krajów naszego regionu. Fakt niezapłacenia VAT-u jest ukrywany, a zadowolony kierowca informację z Urzędu Skarbowego o konieczności opłaty nieuregulowanego podatku w Niemczech dostaje już po rejestracji samochodu.

"Pułapka podatkowa" to stosunkowo nowy pomysł oszustów, a na pewno w ostatnich tygodniach zrobiło się o nim głośno. Polscy kierowcy muszą się mieć szczególnie na baczności - to właśnie z Niemiec przyjeżdża nad Wisłę najwięcej samochodów używanych. W zeszłym roku było to aż 490 tysięcy. To ponad połowa wszystkich zaimportowanych aut, w całym 2020 r. do Polski ściągnięto 848 154 używane samochody osobowe i małe dostawcze o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony. 

Komis samochodowyKupujesz używane auto? To pięć metod, którymi spróbują cię oszukać. Statystyki są przerażające

Kto pada ofiarą nowego oszustwa i jak się chronić?

Doświadczone i obeznane w rynku wtórnym osoby wykryją takie oszustwo, a na pewno kilkukrotnie upewnią się, czy z danym samochodem jest wszystko w porządku, zanim przeleją handlarzom pieniądze. Dlatego nieuczciwi sprzedawcy żerują na kierowcach szukających perfekcyjnego auta, którzy chcą mieć jak najmniej problemów. - Przeciętny Nowak czy Kowalski zawsze szuka idealnej oferty, przez co zaczynają powoli wpadać w sidła oszustów - ostrzega Jacek Fijołek.

Oferta będzie więc nieskazitelna. Świetnie utrzymany samochód, porządny opis, dokładne zdjęcia oraz kusząca cena. Wszystko ma zachęcić do natychmiastowego zaklepania samochodu i przelania pieniędzy handlarzowi. Takie ogłoszenia zwykle pojawiają się w weekendy, kiedy większość instytucji, w których można zweryfikować samochód, nie działa. - Jeżeli zatem widzimy tego typu ogłoszenie, natychmiast powinna zapalić się nam czerwona lampka. Pamiętajmy, że jeżeli coś jest zbyt idealne w internecie, to najprawdopodobniej jest to całkowicie nieprawdziwe - dodaje ekspert.

zakup samochodu"Pojechałem po pewne 16 tysięcy, na miejscu zaproponowali mi 12", czyli jak działają komisy

Broń w walce z oszustami jest prosta. Zachować zdrowy rozsądek. Zawsze sprawdźmy dwukrotnie dane ogłoszenie, a w razie jakichkolwiek wątpliwości - poprośmy o radę eksperta lub znającego się na rynku wtórnym znajomego. Handlarze tylko czekają na niedoświadczone osoby. W swoim repertuarze mają kilka sztuczek.

zakup samochoduzakup samochodu Agencja Gazeta

Niski przebieg w samochodzie z Niemiec również powinien zapalić lampkę ostrzegawczą

Niemieccy specjaliści od samochodów używanych twierdzą, że nawet 1/3 aut na tamtejszym rynku wtórnym ma zmieniony przebieg. Coraz częściej zwracają uwagę na ten problem, wskazując, że w Niemczech brakuje centralnej i dostępnej dla wszystkich bazy danych, w której można by sprawdzić, jaki przebieg miał samochód podczas obowiązkowych, okresowych przeglądów.

W Polsce taka baza istnieje. Na stronie historiapojazdu.gov.pl dostępne są dane o przebiegu podczas wizyty auta na stacji kontroli pojazdów. Niestety baza obejmuje tylko przebiegi pojazdów wpisywane w czasie przeglądów w polskich stacjach kontroli pojazdów. Nie znajdziemy więc tam samochodów ostatnio sprowadzonych z zagranicy. Od niedawna przebieg spisywany jest także przez policjanta. Policja i inne służby dokonujące kontroli drogowej spisują stan licznika w jej trakcie. Dane są przekazywane do Centralnej Ewidencji Pojazdów i trafiają na stronę historiapojazdu.gov.pl.

Nowe przepisy zaostrzają kary za przekręcanie licznika przebiegu w samochodzie.Niemiec płakał, jak sprawdził licznik. U siebie

Oszustwo z kręceniem licznika przekłada się na wymierne straty kierowców, którzy kupują samochód z obniżonym przebiegiem. Eksperci z Niemiec szacują, że kierowca płaci za takie auto średnio o trzy tysiące euro więcej, niż gdyby licznik wskazywał prawidłową liczbę przejechanych kilometrów. W skali całego kraju ma to być od sześciu do siedmiu miliardów euro rocznie. Brak ogólnodostępnej bazy w Niemczech, gdzie wpisywany byłby przebieg, rodzi jeszcze jeden problem. Samochody wysyłane na sprzedaż do Polski mogą mieć (i często mają) kręcony licznik jeszcze raz. W nasz system wpadnie już auto ze złymi danymi.

To ta sama zasada. Zbyt dobre ogłoszenie powinno obudzić wasze wątpliwości, a samochód trzeba sprawdzić znacznie dokładniej:

Cofanie liczników przebiegu to często spotykane oszustwoKupujemy używane. Po czym poznać, że samochód ma duży przebieg?

Zobacz wideo Wypadek w Tomaszowie Lubelskim. Sprawca z blisko promilem