Z włączonym kogutem, bez uprawnień holował ciągnik siodłowy. Przez miasto 80 km/h

Do niecodziennego zdarzenia doszło w Warszawie. Inspektorzy z Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym zatrzymali ciężarowy holownik. Kierowca znacznie przekraczał prędkość i używał niebieskich świateł, do których nie miał uprawnień.
Inspektorzy z Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym w Warszawie, patrolując w nieoznakowanym radiowozie odcinek DK7 w stolicy zauważyli na ul. Wybrzeże Gdyńskie holownik ciężarowy, który holował ciągnik samochodowy marki DAF -

czytamy w oficjalnym komunikacie GITD. Inspektorzy od razu zauważyli, że kierowca rażąco przekracza prędkość. W obszarze zabudowanym holować pojazdy z prędkością 30 km/h. Pomiar z nieoznakowanego radiowozu pokazał, że holownik jedzie aż 76 km/h, czyli o 46 km/h za dużo. To bardzo niebezpieczna sytuacja ze względu na masę zestawu. Zwłaszcza, że DK7 w Warszawie to tzw. Wisłostrada, a więc droga biegnąca wzdłuż Wisły i jedna z najważniejszych arterii stolicy. Zawsze jest tam duży ruch, a samochody mogą jeździć z wyższą prędkością - poza kilkoma wyjątkami to zwykle 70-80 km/h.

Całe zdarzenie zostało zarejestrowane przez kamerę w pojeździe służb:

Zobacz wideo Z włączonym kogutem, bez uprawnień holował ciągnik siodłowy. Przez miasto 80 km/h

Za wykroczenie kierowca ciągnika ukarany został 300 zł mandatem karnym i 8 punktami. Na tym jednak jego problemy się nie skończyły. Podczas jazdy, oprócz błyskowych świateł ostrzegawczych barwy żółtej, używał niebieskich sygnałów, a te są zarezerwowane tylko dla pojazdów uprzywilejowanych. Nie miał pozwolenia na takie światła

Inspektorzy odebrali mu więc dowód rejestracyjny i nakazali demontaż "niebieskich kogutów".