Jechał 240 km/h. Prawa jazdy nie straci. Dostał 500 zł mandatu i 10 punktów karnych

Policjanci z KPP w Skarżysku - Kamiennej zatrzymali kierowcę seata, który zupełnie nie zwracał uwagi na obowiązujące ograniczenia prędkości. W momencie pomiaru miał na liczniku prawie 240 km/h.
Zobacz wideo Śmiertelne wypadki drogowe od lat mają tę samą przyczynę

Do zdarzenia doszło w ostatnią niedzielę przed godziną 19. Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Skarżysku - Kamiennej, którzy poruszali się trasą S7 zauważyli seata pędzącego znacznie szybciej niż pozwalają na to przepisy na drogach szybkiego ruchu.

Prawie 240 km/h

Policjanci dogonili drogowego pirata w Suchedniowie uprzednio mierząc jego prędkość. Na trasie S7, gdzie można było rozpędzić się do 120 km/h jechał 236 km/h. Oznacza to, że jechał zdecydowanie, bo aż o 114 km/h szybciej niż mógł. To prawie dwukrotnie szybciej niż pozwalają przepisy. 

Zgodnie z taryfikatorem kierowca seata dostał mandat w wysokości 500 zł, a do swojego konta dopisał 10 punktów karnych. Prawa jazdy nie stracił, bo do przekroczenia prędkości doszło poza terenem zabudowanym. Gdyby stało się to w obszarze zabudowanym policja mogłaby zatrzymać dokumenty.

Policja ze Skarżyska - Kamiennej dodaje jednak, że minione Święta zatrzymano trzech innych kierowców, którzy przekroczyli dozwoloną prędkość o ponad 50 km/h w obszarze zabudowanym. W ich przypadku zatrzymano prawa jazdy.

Warto przypomnieć, że w połowie 2020 roku miały pojawić się przepisy, w myśl których przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h poza obszarem zabudowanym (a więc również na drogach ekspresowych i autostradach) również będzie skutkować utratą prawa jazdy. Jak informowaliśmy w grudniu, rząd jednak zrezygnował z wprowadzania zmian.