Mercedes w wersji rozbitej i kradzionej, czyli przeszczep został odrzucony

Ludzie robią różne rzeczy, moralnie wątpliwe, by tylko zarobić. Składają jedno auto z dwóch, wypełniają szpachlą wgniecenia czy podmieniają części na bardziej zużyte. Policja zatrzymała mężczyznę, który zrobił jeden z popularniejszych przekrętów.

Do mężczyzny w wieku 33 lat, w miejscowości Ciel pod Bydgoszczą udała się policja w celu przeszukania jego posesji pod kątem kradzionych części samochodowych. Była to akcja zorganizowana przez Wydział Kryminalny KWP w Bydgoszczy współpracując z policjantami z komisariatu Poznań-Grunwald oraz z Białych Błot.

Na miejscu poza częściami samochodowymi, których pochodzenie policja próbuje ustalić funkcjonariusze zastali auto dostawcze – Mercedes Sprinter, z którym jak się okazało nie wszystko było w porządku. Mercedes znajdujący się na posesji był pojazdem kradzionym, a ekspertyza biegłego z dziedziny mechanoskopii potwierdziła przypuszczenia policjantów, że ma zmieniony numer VIN.

PolicjaJechał zygzakiem, zatrzymała go policja. Kierowca miał 9 lat

Dalsze ustalenia policji wykazały, że mężczyzna kupił podobnego Mercedesa w Niemczech, tylko rozbitego, ale z czystymi papierami. W taki sposób próbował zalegalizować i dokonać „przeszczepu” numerów z „rozbitka” na kradzionym aucie.

Sprinter został odholowany na parking policyjny, a funkcjonariusze zbierają dowody dotyczące zarówno auta, jak i części. Mężczyźnie grozi zarzut umyślnego paserstwa.

Zobacz wideo
Więcej o: