Kradzież Bentleya - bo maseczkę trzeba umieć nosić [WIDEO]

Pandemia dała możliwość potencjalnym złodziejom idealne możliwości. Wszyscy w maseczkach, część w rękawiczkach jednorazowych. Jednak z takich udogodnień również trzeba umieć korzystać. On najwyraźniej nie potrafił.

Któż by nie chciał pojeździć jakimś luksusowym autem? Chyba prawie każdy, a większość chciałaby mieć takie na własność, a przynajmniej mieć na chwilę w swoim posiadaniu. W Southfield w stanie Michigan, pewien mężczyzna od marzeń przeszedł do czynów.

Bentley Flying Spur – kradzież przez geniusza czy jednak nie?

Do firmy Dream Luxury Car Rentals zgłosił się mężczyzna, który był zainteresowany kupnem wspomnianego Bentleya. Po obejrzeniu pojazdu, który stał na zewnątrz budynku, wspomniany jegomość wrócił do budynku i zabrał kluczyki od samochodu. Jednak nie ukradł go od razu. Dopiero następnego dnia ponownie pofatygował się i z kluczykami w kieszeni spokojnie odjechał Bentleyem.

Całe nagranie od lokalnej stacji znajdziecie poniżej:

 

Na tym ta historia mogłaby się zakończyć, jednak złodziej zrobił podstawowy błąd przy korzystaniu z maseczki – trzymał ją pod brodą, a kamery przemysłowe zainstalowane w firmie nagrały dokładnie jego wygląd.

Nie ma zabezpieczeń, których złodziej nie ominieKradzieże "na walizkę". Jak się chronić? Trzy sposoby

Stacja Local 4 News donosi, że policja była w stanie wytropić mężczyznę również dzięki informacjom od właściciela Dream Luxury Car Rentals – Sama Zahr. Policja namierzyła białego Forda Escape’a (w Europie Kuga), którym złodziej przyjechał wcześniej do firmy na rekonesans. Po zlokalizowaniu i próbie ucieczki, policja otoczyła i zatrzymała mężczyznę, który w kieszeni miał również klucze od Bentleya.

Bentley Flying Spur wrócił do prawowitego właściciela. Gdyby nie noszenie w niewłaściwy sposób maseczki, prawdopodobnie mężczyzna dłużej by unikał zatrzymania.

Zobacz wideo
Więcej o: