Samochody autonomiczne "nie lubią" deszczu. Komputer nie radzi sobie z pogodą

Niesprzyjające warunki atmosferyczne potrafią uprzykrzyć podróż kierowcom. Również systemy bezpieczeństwa gorzej radzą sobie podczas intensywnych opadów. Okazuje się, że to może być spory problem na drodze rozwoju samochodów autonomicznych.

Paradoksalnie do wypadków drogowych najczęściej dochodzi podczas dobrych warunków atmosferycznych. Brak opadów, sucha nawierzchnia i ładna pogoda to warunki, które skłaniają kierowców do brawurowej jazdy. Do zdarzeń drogowych rzadziej dochodzi w miesiącach jesienno-zimowych, mimo opadów deszczu czy śniegu. Wówczas po prostu jeździmy wolniej. Ograniczona widoczność, zaparowane szyby, problemy z trakcją i hamowaniem na śliskiej drodze powodują, że kierowcy zdejmują nogę z gazu. Jednak badania systemów autonomizujących dowodzą, że problem z "komfortem" jazdy podczas złych warunków atmosferycznych mają także pojazdy samojezdne.

To z jednej strony może wydawać się zaskakujące, z drugiej zaś jest symptomatyczne. Zaskakujące dlatego, że w zamierzeniu inteligentne pojazdy mają być doskonalsze i bezpieczniejsze, bo będą pozbawione ludzkich słabości. Zaś symptomatyczne, ponieważ każda pionierska technologia napotyka pewne ograniczenia lub bariery i tak właśnie jest w przypadku pojazdów autonomicznych i wspomnianego deszczu

- argumentuje prof. Marcin Ślęzak, dyrektor Instytutu Transportu Samochodowego.

Cadillac Eldorado 1959Leniwi ludzie i pracowite samochody. Jakie czynności wykonują za nas? [MOTO 2030]

Badania ITS realizowane w ramach projektu "AV-PL-ROAD - Polska droga do automatyzacji transportu drogowego" (w konsorcjum z Ministerstwem Infrastruktury i Politechniką Warszawską) kilka przeszkód w drodze do rozwoju technologii pojazdów autonomicznych. Pomijając kwestie prawne, do rozwiązania pozostają niedociągnięcia technologiczne, takie jak budowa niezbędnej infrastruktury cyfrowej, rozwój inteligentnych miast, zakłócenia elektromagnetyczne, kalibracja systemów czy wspomniany problem jazdy w trudnych warunkach pogodowych.

Samochód z systemami autonomicznymi 2. poziomuSamochód z systemami autonomicznymi 2. poziomu fot. IIHS

Sztuczna inteligencja autonomicznego samochodu wykorzystuje do kierowania szereg czujników, w tym radary, LIDAR-y, sensory ultradźwiękowe i kamery. Dzięki nim wykrywa inne obiekty i podejmuje decyzje. System sztucznej inteligencji próbuje śledzić i przewidywać, co będą robić inne samochody, niezależnie od tego, czy są kierowane przez komputer czy przez człowieka. Nie oznacza to jednak, że podczas deszczu lub śniegu samojezdne pojazdy, mimo rozbudowanej elektroniki, poradzą sobie lepiej, niż przysłowiowy Kowalski.

Układ Super Cruise General MotorsAutonomiczne samochody będą legalne. Ale komputer zdecyduje, czy będzie można ich użyć

Trudne warunki pogodowe stanowią dla inteligentnych pojazdów, podobnie jak dla ludzi, dodatkowe wyzwanie. Dzieje się tak dlatego, że zakłócenia w funkcjonowaniu LIDAR-u (najdokładniejszego czujnika laserowego na pokładzie samochodu samojezdnego) np. przez złe warunki pogodowe, są niwelowane za pomocą mniej dokładnych radarów i kamer. Nie bez przyczyny większość testów drogowych takich pojazdów realizowana jest w miejscach, gdzie przez większość czasu jest słonecznie, np. w Kalifornii, Arizonie czy Teksasie

- mówi prof. Ślęzak.

Oczywiście nie znaczy to, że inteligentny pojazd nie ruszy z miejsca w trakcie deszczu lub zatrzyma się na środku drogi podczas obfitych opadów. Ruszy i będzie jechał dalej, tyle że wolniej niż auta kierowane przez kierowców. Czynnikiem, który będzie go dodatkowo spowalniał będą pozostali użytkownicy dróg - ludzie i ich zachowawcza, a momentami nieprzewidywalna jazda. Trzeba się więc liczyć z tym, że pojazdy samojezdne (choć z założenia bezpieczniejsze, bo powinny zredukować liczbę wypadków o ok. 30 proc.) w początkowej fazie ich popularyzacji mogą generować spore korki.

Robo-taxi WaymoTesla kontra taksówka Waymo na tej samej trasie. Czy wsiedlibyście do auta bez kierowcy? [WIDEO]