Czy można jechać na Wielkanoc? Posiłek zjesz w samochodzie i z niesforną fryzurą

Rząd zniechęca do wyjazdów na święta wielkanocne. Można to zrobić, ale dalsze wyjazdy są znacznie utrudnione. Obecne przepisy będą obowiązywać co najmniej do 9 kwietnia 2021 roku. Pasuje do nich powiedzenie dobrego wojaka Szwejka: "dużo jest takich rzeczy, których robić nie wolno, ale można."

Rząd nie zabrania Polakom świątecznych wyjazdów, ale rekomenduje zostać w domu. Radzi, prosi i zaleca. Od 27 marca 2021 roku obowiązują nowe, bardziej restrykcyjne zasady funkcjonowania w przestrzeni publicznej. Niektóre mocno utrudnią zorganizowanie podróży do rodziny. Dlatego lepiej spędzić tegoroczne święta w gronie najbliższych.

Zobacz wideo

Jeśli jednak zdecydujemy się na świąteczną podróż samochodem w bardziej odległe zakątki Polski, warto ją zaplanować lepiej niż zazwyczaj i wziąć pod uwagę kilka aspektów:

  • Można spodziewać się wzmożonych policyjnych kontroli.
  • W samochodzie trzeba mieć medyczną maseczkę.
  • Nie zrobimy przerwy na obiad w restauracji.
  • Zakupy w podróży będą utrudnione.
  • Obowiązuje limit osób w dużych samochodach i busach.
  • Przygotowania do wyjazdu należy rozpocząć z wyprzedzeniem.
  • Jeśli mamy rodzinę za granicą, przełóżmy wizytę na inny okres.

Jak co roku w czasie świąt wielkanocnych na polskich drogach będzie więcej policji. Oprócz pilnowania porządku oraz bezpiecznej, przepisowej jazdy, policjanci będą reagować w przypadkach naruszenia przepisów epidemicznych: organizowania spontanicznych zgromadzeń (na przykład na parkingach), odpowiedniej liczby osób w autach oraz obowiązkowego wyposażenia.

Od pewnego czasu oprócz standardowych elementów: trójkąta, gaśnicy, itp., kierowca musi mieć w samochodzie maseczkę. I to medyczną, zgodną z aktualnymi przepisami. Przyłbica, bawełniana maseczka albo szalik nie wystarczą.

Osłony twarzy będziemy potrzebować w trakcie kontroli drogowej (czasami wystarczy przyłożyć dokumenty do szyby bez jej otwierania) oraz każdego wyjścia z samochodu: na stacji benzynowej, do sklepu czy toalety.

Kontrola drogowaKontrola drogowa POLICJA

Wyjazd na Wielkanoc. W czasie kontroli drogowej nie wolno wysiadać z auta

Pamiętajmy, by bez wyraźnego polecenia policjanta nie wychodzić z samochodu, tylko poczekać za jego kierownicą, lekko opuścić szybę i przygotować niezbędne dokumenty. A propos przerwy w podróży: zwykle oprócz szansy na rozprostowanie kości, przystanek wiąże z posiłkiem lub chociaż kawą. Tym razem nie zjemy obiadu w restauracji ani nawet przekąski na stacji paliw.

Kontrola drogowaKontrola policyjna w nowych czasach. Musisz mieć w samochodzie maseczkę

Niezależnie od posiłku, jaki sobie zaplanujemy, spożyjemy go w samochodzie albo na parkingu. Dlatego może warto przygotować tradycyjną "wałówkę". Będzie taniej i zdrowiej. Jeśli zapomnimy wziąć ze sobą suchy prowiant, może być problem ze zrobieniem zakupów w ostatniej chwili. Nawet w przedświąteczne dni, ponieważ centra handlowe znacznie ograniczają działalność.

Wprawdzie sklepy spożywcze, apteki, drogerie, saloniki prasowe oraz księgarnie mogą być czynne, ale z powodu małego ruchu w centrach handlowych, wielu właścicieli i tak decyduje się je zamknąć. To utrudni nie tylko organizację posiłku, ale i kupno prezentu w ostatniej chwili.

Podróż na święta wielkanocne. Co drugie miejsce w busie i na parkingu

Pamiętajmy o tym, że zgodnie z przepisami na parkingu można zajmować tylko co drugie miejsce i o dopuszczalnej liczbie osób w samochodzie. Wprawdzie obowiązuje w niewielu modelach - tylko tych, które mają 8 lub 9 miejsc na pokładzie - ale jeśli jeździmy na co dzień busem albo dużym minivanem, warto wziąć to pod uwagę.

W takim samochodzie mogą być zajęte tylko cztery fotele. Za to w ciasnym minivanie może podróżować aż siedem osób. Przepis został wprowadzony, aby ograniczyć działalność firm prowadzących usługi przewozowe, ale... obowiązuje wszystkich. Dlatego jeśli trafimy na policjanta-służbistę, może być problem.

Przede wszystkim trzeba zabrać się za przygotowania do wyjazdu znacznie wcześniej. Wprawdzie samochodowe myjnie, serwisy mechaniczne oraz wulkanizacyjne są czynne, ale na pewno przed świętami zapanuje w nich ogromny tłok. Ze względu na zdrowie fizyczne i dobrostan psychiczny nie czekajmy z pojechaniem do nich do ostatniej chwili.

Zrobiło się ciepło i wielu kierowców przed dalszą podróżą może planować wymianę opon na letnie. To dobry pomysł, bo pozwoli ograniczyć zużycie zimowych opon, chyba że wybieramy się w góry. Wtedy radzimy zostawić zimowe opony i zmienić je dopiero po powrocie ze świątecznego wyjazdu.

Granica na moście w CieszynieGranica na moście w Cieszynie Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta

Lepiej nie planować zagranicznego wyjazdu na święta wielkanocne

Najgorzej wygląda sytuacja w przypadku osób planujących wyjazd do rodziny mieszkającej za granicą. Po pierwsze: nie zjemy posiłku w restauracji, po drugie: nie przenocujemy w hotelu, po trzecie: ruch graniczny został mocno ograniczony. Zarówno w przypadku przekraczania zachodniej granicy Polski z Niemcami, jak i południowej z Czechami oraz Słowacją, konieczne jest przedstawienie wyniku aktualnego testu na koronawirusa.

Test nie może być starszy niż 48 godzin i oczywiście jego wynik musi być negatywny. Takie przepisy obowiązują wszystkich podróżnych, niezależnie od środka transportu. Wyłączone są z nich osoby po szczepieniu ochronnym na SARS-CoV-2, jeśli mogą je potwierdzić zaświadczeniem.

Obostrzenia dla kierowcówGłęboki lockdown Polski. Mamy najważniejsze punkty dla kierowcy. Nie jest źle

Lista dopuszczonych szczepionek znajduje się na stronie Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych. Zaświadczeń w czasie przekraczania granicy nie potrzebują również ludzie, którzy chorowali na Covid w ciągu poprzednich sześciu miesięcy, pracownicy transgraniczni, uczniowie, dzieci w wieku przedszkolnym oraz ich opiekunowie. Na stronie Straży Granicznej jest wymienionych jeszcze kilka mniej istotnych wyjątków.

Na koniec trzeba przypomnieć, że 27 marca 2021 roku po raz pierwszy od dawna zabroniono prowadzenie działalności usługowej salonom fryzjerskim i kosmetycznym. Dlatego na rodzinnym obiedzie będziemy wyglądać mniej korzystnie niż w poprzednich latach. To może być kolejny argument przemawiający za tym, żeby zostać w domu. Najważniejszym jest jednak zdrowie nasze i naszych najbliższych.