Maska zasłaniała mu widok. Zdarzenie zarejestrowała kamera

Zdarzają się takie sytuacje na drodze, że jesteśmy zaskoczeni, przerażeni lub po prostu przecieramy oczy. Gdyby nie kamery samochodowe to w wiele sytuacji ludzie po prostu by nie uwierzyli.

Kamery samochodowe są co raz popularniejsze. Wiele sytuacji na drodze jest rejestrowanych, nawet nie po to by zostać wykorzystanymi podczas jakiegoś zdarzenia, tylko, jako przestroga dla innych ludzi. Filmik zamieszczony na kanale ViralHog na YouTube ukazuje dosyć ciekawą sytuację, a trwa jedynie 30 sekund:

 

Jak widać na nagraniu, osoba prowadząca Volkswagena Jetta w Kalifornii ma niemal pionowo otwartą maskę. Co najciekawsze nie zatrzymał się na poboczu, tylko dalej kontynuował swoją podróż bez pełnej widoczności. Nie widać na nagraniu czy szyba jest cała, nie widać też uszkodzeń przodu auta, które mogłoby być powodem takiego stanu rzeczy.

Osoba za kierownicą jest najwyraźniej mocno zdeterminowana do dalszej podróży, gdyż wolała zjechać na skrajny prawy pas. Widać również, że porusza się zdecydowanie wolniej niż auto, z którego pochodzi nagranie. Kierowca uszkodzonego pojazdu zachował się na tyle przyzwoicie, że włączył światła awaryjne.

Jest to o tyle niezrozumiałe zachowanie, że nawet wymiana jedynie maski jest o wiele tańsza niż z całym mechanizmem odpowiedzialnym za jej otwieranie i utrzymanie we właściwej pozycji. Właściwym zachowaniem w takiej sytuacji jest zatrzymanie auta jak najszybciej w na poboczu, tak by nie stwarzać zagrożenia dla innych uczestników ruchu.

Nagranie kończy się, gdy autor musi skręcić z drogi, którą jedzie uszkodzony Volkswagen.

Zobacz wideo
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.