Jechał na czołowe z radiowozem. Miał 3 promile i proponował 40 tys. zł łapówki

Policja zatrzymała mężczyznę, który kierując dostawczym oplem z lawetą jechał na czołowe zderzenie z radiowozem. Okazało się, że kierowca miał 3 promile alkoholu w organizmie. Chcąc uniknąć kłopotów zaproponował policjantom kilkadziesiąt tysięcy złotych łapówki. Teraz grozi mu 10 lat więzienia.

Do zdarzenia doszło w miejscowości Jankowice na ul. Żubrów w województwie śląskim. Policjanci z Pszczyny zatrzymali tam 44-latka kierującego dostawczym oplem z przyczepą, na której był przewożony pojazd osobowy. Mężczyzna był bliski doprowadzenia do czołowego zderzenia z radiowozem. Do wypadku nie doszło dzięki refleksowi kierującego policjanta, który uniknął kolizji.

Piwo bezalkoholowe do 0,5 proc.Kierowca powinien bać się piw do 0,5 proc.? Alkomat pokaże promile tylko chwilę po wypiciu

Zobacz wideo Policjanci wdali się w pościg za motocyklistą. Pijany mężczyzna jechał momentami nawet 200 km/h

Po tym zdarzeniu policjanci ruszyli w pościg za mężczyzną. Kierujący oplem poruszał się całą szerokością jezdni, zmuszając innych kierowców do zmiany pasa ruchu, a nawet zatrzymania.

Pijani, z zakazem kierowania i na holu uciekali przed policją. Głupszej kombinacji być nie mogłoPijani, z zakazem kierowania i na holu uciekali przed policją. Głupszej kombinacji być nie mogło

Pijany i chętny do negocjacji

Po zatrzymaniu okazało się, że kierowca ma ponad 3 promile alkoholu w organizmie. Aby nie zostać zatrzymanym, zaoferował policjantom najpierw po 10, a chwilę później po 20 tys. zł łapówki. Chciał w ten sposób "załatwić sprawę na miejscu".

Kierowca opla stracił prawo jazdy, a sprawa została skierowana do sądu. Za niebezpieczną jazdę, prowadzenie w stanie nietrzeźwości oraz próbę wręczenia łapówki w zamian za odstąpienie do czynności służbowych grozi mu 10 lat więzienia.

Furgonetka po uderzeniu w drzewoWczoraj piłeś, a dzisiaj za kółko? Metody na kaca i promile to mity. Działa tylko jedna