Odcinkowy pomiar prędkości złapał na A1 37 tys. kierowców. Do 30 tys. wysłano wezwania

Do tej pory jeszcze na żadnej autostradzie w Polsce nie ustawiono odcinkowego pomiaru prędkości. A1 jest pierwsza. I chyba dlatego wszyscy z takim zainteresowaniem obserwują wykręcane przez OPP liczby. Zwłaszcza, że naprawdę posypią mandaty.

Odcinkowy pomiar prędkości na A1 łapie dziennie 1200 kierowców

Odcinkowy pomiar prędkości na A1 zaczął działać 20 stycznia na odcinku od Tuszyna do Piotrkowa Trybunalskiego (blisko 16 km). Złapano na nim do tej pory 18,3 tysiąca kierowców. Drugi odcinek A1 objęty odcinkowym pomiarem prędkości na A1 to Kamieńsk - obwodnica Częstochowy, czyli około 41 km budowanej autostrady. Tutaj urządzenia zaczęły działać 22 stycznia i wyłapały 18,6 tysiąca za szybko jadących samochodów. To najnowsze dane, do których dotarł dziennik.pl. Aktualne na 17 lutego 2021 r., ale tak naprawdę wiemy, że te liczby są już znacznie wyższe. Główny Inspektorat Transportu Drogowego podaje, że dziennie OPP łapie na obydwu odcinkach A2 średnio 1200 kierowców. Kierowcy i tak zwolnili, ponieważ pierwszego dnia działania OPP tylko na jednym odcinku zarejestrowano 1300 wykroczeń.

Odcinkowy pomiar prędkości zaczyna działać na wyobraźnię. Jakiś czas temu Główny Inspektorat Transportu Drogowego informował, że wprowadzenie odcinkowego pomiaru prędkości na A1 zmniejszyło liczbę kierowców przekraczających prędkość niemal dziesięciokrotnie. Nawet ci jadący zbyt szybko nie szarżują już tak, jak przed ustawieniem OPP. Najwięcej wykroczeń (14,8 tys.) dotyczy przekroczenia prędkości o 11-20 km/h. Złapani kierowcy jadą zbyt szybko średnio o 26 km/h.

Co tak naprawdę wynika z tych "zarejestrowanych wykroczeń"? - W ponad 30 tys. spraw wysłano już wezwanie do właściciela pojazdu - komentują przedstawiciele GITD na łamach dziennika.pl.

Autostrada A2, Łukowisko - SworyWybrano wykonawcę kolejnego odcinka autostrady A2. Za trzy lata powstanie nowa trasa od Siedlec do Białej Podlaskiej

Dlaczego na A1 postawiono odcinkowy pomiar prędkości? 91 proc. kierowców przekraczało dozwoloną prędkość

Odcinkowy pomiar prędkości działa w Polsce już od 2015 r., ale jeszcze ani razu nie został wykorzystany na żadnej z autostrad. A1 poszła na pierwszy ogień. Decyzja drogowców nie powinna dziwić. W województwie łódzkim powstaje 64-kilometrowy odcinek A1 od węzła Tuszyn (miasto pod Łodzią) do granicy z województwem śląskim. Prace prowadzone są bez wyłączenia ruchu, co jest sporym wyzwaniem logistycznym. Według zleconych przez jednego z wykonawców badań aż 91 proc. kierowców na tym odcinku nie stosowało się do obowiązujących ograniczeń prędkości. Rekordziści przekroczyli tam nawet 200 km/h. Na placu budowy wciąż pracuje wiele osób i ciężkich maszyn, takie sytuacje są więc niedopuszczalne. Stąd decyzja o wprowadzeniu odcinkowego pomiaru prędkości.

Zobacz wideo Wzorowy korytarz życia na autostradzie A1 w kierunku Gdańska

Odcinkowy pomiar prędkości jest bardzo skuteczny. Dlatego będzie działał m.in na obwodnicy Warszawy

Powyższe dane GITD pokazują, jak skutecznym narzędziem do walki ze zbyt szybko jeżdżącymi kierowcami jest odcinkowy pomiar prędkości. A1 jest pierwszą autostradą w kraju, na której zamontowano takie urządzenia. Całkiem prawdopodobne, że w przyszłości do listy dołączą kolejne ważne drogi w kraju. OPP może stanąć na wciąż budowanych odcinkach dróg (tak jak w tym przypadku) lub tych wyjątkowo niebezpiecznych. Niedawno podjęto choćby decyzję o postawieniu takich urządzeń na obwodnicy Warszawy.

Odcinkowy Pomiar PrędkościOdcinkowy Pomiar Prędkości Źródło: CANARD/GITD