Pikap spadł z ponad 20-metrowego wiaduktu w Milwaukee. Jakimś cudem kierowca to przeżył [WIDEO]

Film nagrany kamerą przemysłową na zjeździe z autostrady w USA przeraża. Kierowca stracił panowanie nad pikapem, przeleciał przez betonową barierę i spadł 21 metrów w dół. Trudno w to uwierzyć, ale przeżył ten wypadek. Znamy szczegóły wydarzenia na historycznym węźle Zoo Interchange.

Według informacji przekazanych przez biuro szeryfa hrabstwa Milwaukee sytuacja miała miejsce w sobotni poranek 6 lutego 2021 roku, ale dopiero teraz Departament Transportu Wisconsin udostępnił obraz z przemysłowej kamery.

Widać na nim jak kierowca rozpędzonego pikapa traci panowanie nad autem, a siła bezwładności wpycha go na betonową barierę zjazdu z autostrady. O wydarzeniu powiadomiła stacja Fox 6 News Milwaukee oraz portal Milwaukee Journal Sentinel.

Zobacz wideo

Wydawałoby się, że taka przeszkoda musi go zatrzymać, jednak stało się inaczej. Z powodu zgromadzonego przy barierze śniegu i zbyt wysokiej prędkości samochód przeskoczył nad nią i spadł na jezdnię drogi międzystanowej 94.

Pomimo tego, że pokonał odległość około 70 stóp (ponad 21 metrów), według relacji świadków kierowca był przytomny i świadomy. Na miejscu szybko pojawiła się ekipa strażaków, która zawiozła go do lokalnego szpitala. Dokładny stan jego zdrowia  nie został określony.

Nie wiadomo co było przyczyną groźnego wypadku, ale na pierwszy rzut oka widać, że samochód jechał szybko. Zimowa aura musiała sprawić, że przyczepność do nawierzchni się pogorszyła, a kierowca być może nie wziął tego pod uwagę. Na filmie nie widać innych pojazdów, które mogłyby zajechać mu drogę, więc prawdopodobnie po prostu stracił panowanie nad samochodem na oblodzonej nawierzchni.

Kilka lat wcześniej w podobny sposób na rozjeździe Zoo Interchange życie stracił inny mieszkaniec USA. W 2016 roku z wiaduktu spadł 27-letni Christopher Weber. Jego pikap wylądował na dachu, a on sam zginął na miejscu w wyniku odniesionych obrażeń. Sobotni kierowca miał dużo szczęścia, ponieważ wylądował na kołach, co najprawdopodobniej uratowało mu życie. Całe szczęście, że drogą, na którą spadł nikt w tym momencie nie jechał.

 

Pechowy węzeł jest jednym z najstarszych w stanie Wisconsin

Zoo Interchange w Milwaukee jest historycznym węzłem autostradowym. Rozjazd po zachodniej stronie Milwuakee został otwarty dla ruchu w 1963 roku. Jest jednym z najstarszych w stanie Wisconsin i do tej pory panuje tam bardzo wysokie natężenie ruchu. Uwagę zwraca jego elegancka geometryczna forma.

Nieoficjalna nazwa wzięła się stąd, że w pobliżu jest ogród zoologiczny. W 2015 roku odbyła się jego modernizacja, która pochłonęła ponad 300 milionów dolarów. W jej wyniku podwyższono poziom bezpieczeństwa i wzmocniono leciwą konstrukcję dźwigarów wiaduktów. W tym samym czasie zmieniono konfigurację zjazdów z lewostronnej na zaprojektowaną z myślą o prawostronnym ruchu.

Od przełomu XVIII i XIX wieku w Ameryce Północnej obowiązuje prawostronny ruch, co poniekąd było symbolem niezależności od brytyjskiej korony (wyjątek stanowiły tylko niektóre regiony Kanady), ale nawet w drugiej połowie XX wieku rozjazdy były projektowane w różny sposób.

Dopiero później inżynierowie ruchu doszli do wniosku, że w większości przypadków przy ruchu prawostronnym, zarówno z punktu widzenia bezpieczeństwa i jak i przepustowości, większy sens mają zjazdy z prawej strony.

Przy tak dużym natężeniu ruchu, jakie jest na Zoo Interchange wypadek czasami musi się zdarzyć. Rzadko jest tak spektakularny jak ten uwieczniony na filmie. Dobrze, że tym razem kierowca w nim nie zginął. Warto pamiętać, że zimowe warunki wymagają ograniczenia prędkości. Im niższa temperatura powietrza, tym mniejsza przyczepność opon do asfaltowej i betonowej nawierzchni.

Więcej o: