Trzyosiowy Jeep Gladiator z Florydy. Apocalypse 6x6G kosztuje 175 tys. dolarów [WIDEO]

W amerykańskim internecie pojawiło się ogłoszenie dotyczące sprzedaży unikalnego Jeepa Gladiatora. Firma SoFLo Jeeps z Florydy zmodyfikowała czterodrzwiowego pikapa tak bardzo, że łatwo zapomnieć, jak wyglądał oryginał. Przede wszystkim wyposażyła go w trzecią oś i silnik z Chevroleta Corvette.

Ogłoszenie zniknęło równie niespodziewanie, jak się pojawiło. Czy to była forma reklamy? Nie wiadomo. Równie dobrze wyjątkowy Jeep mógł znaleźć błyskawicznie właściciela. Cena na pierwszy rzut oka wyglądała mało zachęcająco, bo wynosiła aż 175 tys. dolarów, ale gdzie indziej znaleźć takiego Jeepa?

Samochód z anonsu powstał na bazie nowego pikapa Jeep Gladiator i został nazwany przez firmę South Florida Jeeps "Jeep Gladiator Apocalypse 6x6G", ale mniejsza z tym. Zwróćmy uwagę na listę zmian, bo jest tak szokująca, że każe się zastanowić, czy wciąż mamy do czynienia z drogowym autem.

Modyfikacje zawieszenia samochodów terenowych to nic nowego, ale w tym przypadku tuner posunął się dalej. Oprócz zwiększenia prześwitu (o 12,7 cm), nowych amortyzatorów i olbrzymich kół dodał... trzecią oś. Tak jak pozostałe jest napędowa, a cała konstrukcja przywodzi na myśl Mercedesa-AMG G 63 6x6, z tą różnicą, że on był wynikiem fabrycznego tuningu producenta.

Zobacz wideo

Jeep 6x6 jest efektem wybujałej fantazji samodzielnych konstruktorów. Również oni zmienili jednostkę napędową. Najwidoczniej najmocniejszy stosowany fabrycznie silnik V6 Pentastar (300 KM) uznali za niewystarczający. Z jakiegoś powodu uznali, że zamiast wykorzystać, którąś z potężnych jednostek napędowych Hemi o poj. 6,2 l tego samego koncernu, lepiej sięgnąć po motor produkcji General Motors.

Jeep Gladiator Apocalypse 6x6GJeep Gladiator Apocalypse 6x6G fot. SoFlo Jeeps

Jeep Gladiator Apocalypse 6x6G ma silnik z "korwety"

Pod maskę unikatowego Jeepa trafił silnik V8 z Chevroleta Corvette o oznaczeniu LS3. Podobno jego moc to 500 KM. Zmodyfikowano również całe nadwozie auta. Apocalypse 6x6G ma nowe błotniki, wydłużoną pakę i wybrzuszoną maskę. Zamiast klasycznego lakieru użyto odpornej na zniszczenie masy epoksydowej wzmacnianej Kevlarem.

Największe zdziwienie budzi kabina, która zupełnie nie pasuje do samochodu. Wykończono ją czarno-czerwoną skórą. Trudno sobie wyobrazić, że ktoś pędzi pozbawionym drzwi Jeepem z ogłoszenia po pustyni. Pod innymi względami Gladiator 6x6 kojarzy się z terenówką z rajdów długodystansowych. Wnętrze wywołuje dysonans, ale takie są prawa tuningu.

Jeep Gladiator Apocalypse 6x6GJeep Gladiator Apocalypse 6x6G fot. SoFlo Jeeps

Wszystko zależy od fantazji projektanta albo przyszłego właściciela i przede wszystkim musi robić wrażenie. Niektóre zdjęcia zostały wykonane w targowej hali, z czego wynika, że Jeep był eksponatem na stoisku firmy SoFlo Jeeps z Florydy, która stoi za tą kreacją. Najpewniej chodzi o targi tuningu SEMA w Las Vegas z 2019 roku. W 2020 roku wystawa została ostatecznie odwołana z powodu pandemii.

Trudno powiedzieć jaki los spotkał Jeepa Gladiatora Apocalypse 6x6G, którego ogłoszenie zniknęło. Może znalazł tak szybko nowego właściciela. Niewykluczone też, że był to chwyt marketingowy tunera z Florydy. Rzut oka na stronę internetową firmy SoFlo Jeeps pozwala stwierdzić, że zajmuje się takimi przeróbkami na co dzień, a lista możliwych modyfikacji jest bardzo długa. Jeśli ogłoszenie stanowiło formę reklamy, musimy przyznać, że udaną. W końcu o nim piszemy.

 
Więcej o: