Spawał tłumik w oplu, a spalił dwa sąsiednie garaże, czyli jak nie używać spawarki

90 tysięcy złotych - na tyle wyceniono szkody powstałe w wyniku pożaru, który wybuchł wczoraj w Zalesiu. Powodem było nieuważne spawanie w zamkniętym garażu.

W poniedziałek rano dyżurny policji w Łukowie dostał zgłoszenie o pożarze w Zalesiu. Na jednej z posesji zapalił się garaż. Spaleniu uległ nie tylko ów blaszak i naprawiany w nim opel, ale także znajdujący się w drugim garażu kombajn, dwa motocykle, przyczepa samochodowa i kilka innych sprzętów.

Kulig pod Elblągiem skończył się na drzewieKulig pod Elblągiem skończył się na drzewie. Piętnastolatka walczy o życie w szpitalu

Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 24-latek naprawiał swojego opla w garażu znajomego. Zdemontował koło, a następnie spawał przymocowany do podwozia samochodu tłumik. W trakcie spawania naprawiany pojazd zapalił się, a chwilę później cały garaż stanął w płomieniach.

24-latek zdążył uciec z garażu, ale nie był w stanie ugasić swego auta. Rozprzestrzeniający się ogień dotarł do stojącego w pobliżu innego garażu, w którym stał kombajn zbożowy. Szkody wyceniono na 90 tys. zł.