Kierowca zasłabł, czy zagapił się w ekran telefonu? Samochód pokonał barierki i zniknął w wielkim wykopie [WIDEO]

Kierowca w Chinach z nieznanego powodu przejechał po ochronnych barierkach odgradzających część jezdni i wjechał do wykopu. Prędkość samochodu była bardzo niska, ale otwór w ziemi okazał się wyjątkowo głęboki.

Sytuacja uchwycona przez kamerę przemysłową i jej efekty sfilmowane przez jednego ze świadków, wyglądają wręcz absurdalnie, a jednak wszystko wydarzyło się naprawdę.

Wideo rozpoczyna się w momencie, w którym duży sedan przejeżdża po plastikowych barierkach drogowych. Robi to bardzo powoli i przez moment wydaje się, że nieuwaga kierowcy nie będzie miała niebezpiecznych skutków.

Sekundę później samochód wjeżdża do drogowego wykopu, przechyla się o 90 stopni i kompletnie znika pod powierzchnią ulicy. Film wygląda jakby został puszczony w zwolnionym tempie. Dopiero druga część przynosi wyjaśnienie nieprawdopodobnie wyglądającego zdarzenia. Wykop jest nieduży, ale bardzo głęboki. Sięga kilkanaście metrów  w głąb ziemi.

Chwila nieuwagi prowadzącego samochód w centrum chińskiego miasta mogła i być może miała tragiczne skutki. Nie znamy szczegółów tego dziwnego wypadku, ale pomimo niskiej prędkości samochodu wygląda bardzo niebezpiecznie. Paradoksalnie, gdyby kierowca rozpędził się bardziej, miałby większe szanse utknąć na powierzchni wykopu.

Dziura w ziemi w ChinachDziura w ziemi w Chinach fot. Reddit/TechnosquidPro

Tym razem dziura w ziemi nie pojawiła się nagle, ale w Chinach to częsty widok

Pojawiające się niespodziewanie zagłębienia terenu są dosyć powszechne w Azji i kilku innych regionach świata (np. na Florydzie). Zwykle to leje krasowe, które tworzą się z powodu erozji wapiennych skał przez wodę o wysokim pH, czyli alkaliczną.

Najczęściej ich przyczyną są tzw. kwaśne deszcze - negatywny skutek działalności przemysłowej człowieka. Chodzi przede wszystkim o fabryki, które każdego roku emitują do powietrza miliony ton dwutlenku siarki. Większość rzek i jezior w Chinach jest w wysokim stopniu nim zanieczyszczona. W Państwie Środka kwaśne deszcze stanowią poważny problem.

Czasem w lejach krasowych znikają całe domy. Tym razem wygląda na to, że wykop był wynikiem zamierzonej działalności człowieka. Wewnątrz znajduje się kanalizacyjna rura, pewnie była uszkodzona. Wykop został zabezpieczony, a mimo to okazał się bardzo groźny. Głównie dlatego, że był na ruchliwej ulicy w centrum dużego miasta.

Być może kierowca zagapił się w ekran smartfonu. Wiele osób robi tak w korkach, bo uważa że ewentualne skutki rozproszenia uwagi w takiej sytuacji nie będą groźne. Większość badań wypadków i kolizji z ostatniej dekady przeprowadzanych na całym świecie wskazuje na wyraźną tendencję wzrostową. Po raz pierwszy od wielu lat.

Specjaliści od bezpieczeństwa ruchu drogowego są przekonani, że należy za to winić rosnącą popularność telefonów komórkowych, chociaż trudno o dowody na poparcie tej tezy. Od kiedy stały się smartfonami i zastąpiły ludziom komputery, używamy ich w każdej sytuacji. Również podczas jazdy.

Powodem wypadku mógł być stan zdrowia kierowcy

Możliwe jest również, że kierowca białego sedana zasłabł w czasie jazdy. Takie sytuacje zdarzają się znacznie rzadziej niż kolizje z powodu nieuwagi, ale nie można tego wykluczyć. Kierowca mógł mieć zawał, udar mózgu, wstrząs hipoglikemiczny albo z innego powodu stracić przytomność.

To by tłumaczyło dlaczego nie zahamował, gdy auto wjechało na barierki z tworzywa sztucznego. Być może gdyby były wypełnione wewnątrz wodą (stosuje się takie zabezpieczenia), zatrzymałyby skutecznie samochód.

W tym przypadku pełniły wyłącznie funkcję ostrzegawczą i to bez powodzenia. Można się zastanawiać, czy wykop był zabezpieczony prawidłowo, ale nie zmieni to sytuacji, w której znalazła się osoba prowadząca samochód z opublikowanego filmu.