GDDKiA zrywa umowę na 18 km S7 pod Krakowem, część odcinka to obwodnica miasta

GDDKiA zdecydowała się zerwać umowę z włoskim wykonawcą 18-kilometrowego odcinka trasy S7 od Nowej Huty do miejscowości Widoma. To kluczowy fragment, na który czekają kierowcy. Bez niego obwodnica miasta się nie domknie.

S7 Nowa Huta - Widoma z problemami

GDDKiA odstępuje od umowy z włoską firmą Webuild (poprzednia nazwa Salini) z dniem 7 grudnia 2020 r. To efekt braku należytego wykonywania robót i braku pozytywnej reakcji na wezwania do poprawy oraz powstałą zwłokę w realizacji prac na tym odcinku drogi ekspresowej S7

- czytamy w oficjalnym komunikacie, który Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad opublikowała 7 grudnia. Mówimy o bardzo ważnym odcinku S7. 18,3-kilometrowy fragment Nowa Huta - Widoma to kluczowa część S7 na północ od Krakowa, a także wschodniej obwodnicy miasta, która ma połączyć autostradę A4 z drogą ekspresową S7 między Krakowem i Warszawą. Całą sytuację obserwują więc z niepokojem kierowcy z całej Polski, nie tylko ci mieszkający w stolicy Małopolski. Koszt zadania wynosi ponad miliard złotych

Odcinek zaznaczono na mapie, którą widzicie na otwierającym zdjęciu.

Zobacz wideo Czy w Polsce budujemy drogi drożej niż w Europie? Rzecznik GDDKiA odpowiada

Dlaczego GDDKiA zerwała umowę z wykonawcą?

Decyzja o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej przez wojewodę i przekazanie placu budowy przez GDDKiA nastąpiło w lipcu. Przez kolejne dwa miesiące na miejscu prowadzono jedynie prace przygotowawcze i to w żółwim tempie. Na tyle, że nadzór inwestycji stwierdził, że wykonawca nie wykonuje lub nienależycie wykonuje zadania objęte umową. W październiku wezwano Włochów do należytego wykonywania obowiązków. Pokazano im wtedy także żółtą kartkę, przypominając, że dalsza zwłoka w realizacji robót spowoduje niedotrzymanie terminu na ukończenie prac, określonego w umowie. A to może doprowadzić do zerwania umowy.

Zdaniem GDDKiA mobilizacja wykonawcy była zbyt mała, a zaangażowanie w budowę nie dawało żadnych szans na ukończenie jej w terminie. Stąd decyzja o rozwiązaniu umowy.

Co dalej z obwodnicą Krakowa?

Wykonawca miał wykonać projekt i roboty w ciągu 34 miesięcy od daty zawarcia umowy (26 września 2018 r.), przy czym do czasu realizacji robót nie wliczało się okresów zimowych (tj. od 15 grudnia do 15 marca). Na pewno musimy się liczyć teraz ze sporymi opóźnieniami, a GDDKiA nie podaje w komunikacie nawet orientacyjnego terminu. Dyrekcja musi teraz zinwentaryzować plac budowy, przygotować dokumentację do przetargu i wyłonić nowego wykonawcę.

Będziemy was informować o ewentualnych postępach.

S7 Widoma - KrakówS7 Widoma - Kraków GDDKiA

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.