Obostrzenia dla kierowców. Zapomnij o maseczce, ale policz osoby w aucie. A co z oponami?

Sytuacja w kraju i rosnąca liczba zachorowań sprawia, że musimy liczyć się z kolejnymi obostrzeniami. Także my, kierowcy. Kontrowersje budzą zwłaszcza maseczki i nowy limit osób w aucie. Na szczęście mamy bardzo dobre informacje dla osób, które szykują się na zmianę opon.

Mandat za zmianę opon. Nie tym razem

W zeszłym tygodniu Ministerstwo Zdrowia w odpowiedzi na wspólne pismo Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego, Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego i Związku Dealerów Samochodowych potwierdziło, że wizyta w serwisach na wymianę opon jest dozwolona – niezależnie od ograniczeń nałożonych przez rząd. - Przy takich temperaturach nadszedł już czas na zamianę oponę letnich na zimowe, albo porządne całoroczne. Dziękujemy za szybką reakcję Ministra Zdrowia - mówi Piotr Sarnecki, dyrektor generalny Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego (PZPO). Cieszy tak jednoznaczne i rozsądne stanowisko Ministerstwa Zdrowia. Jazda na letnich oponach w zimę jest skrajnie nierozsądna. To m.in. dłuższa droga hamowania, niska przyczepność na mokrej i ośnieżonej drodze oraz dużo gorsze prowadzenie pojazdu w trudnych warunkach. Zmiana opon to kwestia bezpieczeństwa.

Policja na autostradzie A1Obostrzenia i mandat za wymianę opon. Ministerstwo Zdrowia zajęło jasne stanowisko

Obowiązek maseczek w samochodzie. Już go nie ma

Na początku istniał obowiązek jazdy w maseczce, ale było od niego kilka wyjątków. M.in. kiedy jechaliśmy samotnie lub podróżowaliśmy z osobami, z którymi mieszkamy w jednym gospodarstwie domowym. Jeśli w aucie znajdował się ktoś, z kim nie mieszkamy (np. podwoziliśmy kolegę/koleżankę z pracy), to wszyscy w samochodzie musieli mieć założone maseczki. Nowe, aktualnie obowiązujące przepisy zniosły ten obowiązek dla wszystkich podróżujących samochodami. W zmienionym rozporządzeniu nie ma już mowy o "osobach niezamieszkujących lub niegospodarujących wspólnie". Tak naprawdę oznacza to, że maseczki w samochodzie osobowym nie musimy nosić.

- Zgodnie z przepisami osoby jadące samochodem nie muszą mieć masek, nawet jeśli nie jest to rodzina. Usunęliśmy fragment dotyczący nakazu w paragrafie 27 ust.1 pkt 1 i zmieniliśmy paragraf 27, ust 3 pkt 1 na wyłączenie obowiązku. Zostało to zmienione dlatego, żeby nie było żadnych wątpliwości interpretacyjnych życiowych sytuacji – wyjaśnił Wojciech Andrusiewicz, rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia w rozmowie z dziennik.pl.

Zobacz wideo Zabronione manewry kierowców ciężarówek na A4

Limit osób w samochodzie. Jeśli masz duże auto, to policz, ile osób możesz zabrać do środka

Budzące spore kontrowersje ograniczenie liczby osób w samochodzie pojawiło się w rządowym rozporządzeniu z dnia 2 listopada 2020 r., które zaczęło obowiązywać dzień później, czyli już 3 listopada. Domyślamy się, skąd ten absurd się wziął - autorzy przepisu mieli na myśli prywatnych przewoźników, którzy świadczą małymi busami usługi transportu osób. Uderzył jednak we wszystkich. Także tych jeżdżących busem na co dzień. 3 listopada w życie wszedł następujący przepis: - Do odwołania, w przypadku gdy przemieszczanie się następuje: pojazdami samochodowymi przeznaczonymi konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 i nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą – danym pojazdem można przewozić, w tym samym czasie, nie więcej osób niż wynosi połowa miejsc siedzących.

Oznacza to, że nowe obostrzenie dotyczy pojazdów, w których jechać może od ośmiu do dziewięciu osób. Łatwo policzyć, że na pokład takiego samochodu od teraz będą mogły wejść maksymalnie cztery osoby. Nowy przepis nie dotyczy osób, które ze sobą mieszkają. Duże rodziny nie muszą się więc martwić o paraliż domowej logistyki. W rozporządzeniu czytamy: Ograniczenia, o którym mowa w ust. 1 pkt 3, nie stosuje się w odniesieniu do pojazdu samochodowego przeznaczonego konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 i nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą, którym poruszają się osoby zamieszkujące lub gospodarujące wspólnie.

DrogówkaNowy limit osób w samochodzie. Absurdalny. Duże auto? Cztery osoby. Małe? Ile może wejść

Godziny dla seniorów na stacjach benzynowych i warsztatach? Nie.

Spokojnie. To jeden z mitów, który rozpowszechnił się już przy pierwszej fazie epidemii. W połowie października znowu wprowadzono godziny dla seniorów. Od poniedziałku do piątku w godzinach od 10:00 do 12:00 w sklepach, drogeriach i aptekach zakupy mogą robić jedynie osoby powyżej 60. roku życia. Stacji benzynowych ani warsztatów to nie obowiązuje.

Na stacji benzynowej nie wypijesz kawy ani nie zjesz hot doga

Na stacji benzynowej wciąż można kupić kawę, hot doga lub zapiekankę, ale części restauracyjne ze stolikami i krzesłami zostały wyłączone. Dokładnie jak w restauracjach. Nowe przepisy zabraniają wypicia/zjedzenia ich na stacji przy stoliku. Kupujemy je na wynos i powinniśmy zabrać do samochodu.

Czy mogę jeździć samochodem po mieście?

Tak. Aktualnie nie ma zakazu przemieszczania się dla większości kierowców. Stawiamy tu jednak gwiazdkę. Coraz częściej pojawiają się informacje o wprowadzeniu kolejnego lockdownu - wtedy mogą zostać wprowadzone nowe restrykcje. Będziemy Was o nich na Moto.pl informować.

Możliwe, że jeszcze ostrzejsze obostrzenia wejdą w okolicach świąt, a przynajmniej wiele na wskazuje. Na razie jednak ograniczone poruszanie się mają tylko osoby w wieku do lat 16. Nie mogą się samodzielnie poruszać w godzinach 8-16. Władze zalecają także ograniczenie poruszania się osobom powyżej 70. roku życia. Nie powinny się one przemieszczać (także samochodem), o ile nie ma to związku z pracą lub realizacją potrzeb życiowych.

Czy mogę pojechać do innego miasta?

Tak. Odpowiedź jest identyczna jak w poprzednim punkcie. Na razie nie ma aż tak restrykcyjnych obostrzeń i zakazów. Może się to zmienić, ale nie musi.

Czy można jeździć autobusem?

Tak, ale w czerwonych strefach wprowadzono kolejne ograniczenie liczby pasażerów.

Czy w komunikacji trzeba zakrywać nos i usta?

Tak. Policja kontroluje środki transportu publicznego, sprawdzając, czy pasażerowie stosują się do zaleceń. Osoby, które tego nie robią (czyli nie noszą maseczki) mogą zostać ukarane mandatem w wysokości 500 zł. Policja może także przekazać sprawę do sanepidu, który ma prawo nałożyć na obywatela grzywnę w wysokości nawet 30 tys. zł. W wielu przypadkach następują skuteczne odwołania od tych kar.

Maseczka w komunikacji publicznej. Jakie mandaty są w Polsce i innych krajach Europy?Maseczka w komunikacji publicznej. Jakie mandaty są w Polsce i innych krajach Europy?