Szesnaście samochodów, 8500 KM i gwiazda Top Gear - Chris Harris. To znak, że zbliża się kolejny sezon motoryzacyjnego widowiska [WIDEO]

Jeśli ktokolwiek wie do czego służą sportowe samochody, to właśnie prowadzący program Top Gear. W najnowszym filmie Chris Harris wspólnie z dziennikarzami miesięcznika testuje najlepsze auta tego typu na rynku.

Top Gear Speed Week to wspólna inicjatywa programu telewizyjnego i drukowanego magazynu o tym samym tytule. Co roku zbierają najciekawsze auta bieżącego sezonu i testują je na drogach publicznych oraz ulubionym torze wyścigowym całej ekipy - Anglesey Circuit.

W 2020 roku w czołowej szesnastce znalazło się kilka pojazdów, które nie warczą, tylko gwiżdżą. To niewątpliwie znak nadchodzących czasów. Ale nie martwcie się, w plejadzie sportowych gwiazd są klasyczne sportowe auta, samochody elektryczne, oraz bardzo nietypowe konstrukcje.

Do pierwszej z tych kategorii na pewno trzeba zaliczyć Alpine A110S, Audi RS6, BMW M2 CS, Lamborghini Huracana EVO RWD, Porsche 911 Turbo S, McLarena 765LT, Ferrari F8 Tributo i rozmaite auta klasy GTI - sportowe samochody dla normalnych ludzi.

 

W drugiej znalazł się Mustang Mach-E z elektrycznym silnikiem o mocy 1400 KM i obowiązkowo Porsche Taycan. Do ostatniej trafił egzotyczny Ariel Nomad, klasyczny Aston Martin DB5 zbudowany na współczesnym podwoziu BMW M3 z najnowszego filmu o agencie 007, Ford i... bardzo małe Porsche 917.

Co było największym rozczarowaniem? Jaki samochód został zwycięzcą porównania? Czy jazda Porsche Taycan sprawia przyjemność na torze? Żeby poznać odpowiedzi na te i wiele innych pytań trzeba kupić brytyjskie czasopismo albo obejrzeć serię filmów, które będą sukcesywnie publikowane w internecie.

Na pocieszenie mamy jeszcze inne wideo - nieoficjalną zajawkę najnowszego sezonu programu Top Gear, w której Chris Harris na torze Fiorano sprawdza, czy 1000-konnynm Ferrari SF90 Stradale da się jeździć bokiem. Chyba znacie odpowiedź?

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.