Przedpremierowo debiutują BMW M3 i M4. Tak - mają wielkie nerki

Nowe BMW M3 i M4 właśnie ujrzały światło dzienne. Długo wyczekiwane sportowe modele dla jednych będą zaskoczeniem, dla innych - oczywistością. Tak, mają wielkie nerki.

Od miesięcy mówi się (i widać to po najnowszych modelach BMW), że wielkie nerki to najnowszy krzyk mody z Monachium. Projektanci z BMW zamiast klasyki, postawili na odważne kolory, a zielony metaliczny odcień do złudzenia przypomina ten, który niedawno oglądaliśmy na odświeżonych wersjach Alfy Romeo.

Już dawno BMW zrezygnowało z serii 3 w wersji coupe. Tę funkcję przejęła właśnie czwórka. Fronty obu najnowszych modeli są niemal identyczne. W liniach bocznych postawiono na poszerzenia, a z tyłu pojawiły się horyzontalne lampy, jeszcze bardziej poszerzające auto. Ciekawy, wysoko poprowadzony dyfuzor w obu wersjach skrywa cztery końcówki układu wydechowego.

BMW M3 i M4 2020BMW M3 i M4 2020 BMW

Silniki stworzone do zabawy

W gamie silnikowej M3 i M4 pojawi się 3-litrowy silnik benzynowy. Sześciocylindrowa rzędowa szóstka ma oferować blisko 500 KM, które trafią(wzorem z M5) na cztery koła za pośrednictwem napędu xDrive. W ofercie pojawi się także bazowa wersja z napędem na tylną oś i manualną skrzynią biegów. I właśnie ten wariant wbrew pozorom może dawać najwięcej frajdy.

Na oficjalny debiut dwóch prawdopodobnie najlepszych modeli z oznaczeniem M musimy jeszcze chwilę zaczekać. Póki co pozostaje nam nacieszyć oczy (lub nie...) stylistyką.

BMW M3 i M4 2020BMW M3 i M4 2020 BMW

Zobacz wideo