Polski Alarm Smogowy apeluje do rządu o zatrzymanie napływu starych diesli. Są też trzy inne postulaty

Polski Alarm Smogowy zaapelował do rządu o podjęcie działań, które pozwolą na zmniejszenie zanieczyszczeń powietrza pochodzących z samochodów. PAS proponuje m.in. zatrzymanie napływu starych diesli z Zachodu czy skuteczniejszą walkę z kierowcami wycinającymi filtry DPF.
Zobacz wideo Porsche Taycan to dowód na to, że elektromobilność może być skrajnie ekscytująca. Sprawdzamy auto sportowe nowej ery

Polski Alarm Smogowy (PAS) zaapelował do premiera Mateusza Morawieckiego o podjęcie działań, które pomogą w poprawie stanu powietrza w miastach nad Wisłą. Zdaniem PAS - "rządowa polityka anytysmogowa zaniedbuje zanieczyszczenia powietrza pochodzące z transportu".

Walka ze starymi dieslami i wycinaniem filtrów

PAS zauważa, że transport samochodowy jest obecnie w większości polskich miast drugim co do wielkości źródłem zanieczyszczeń powietrza. "Przegrywa" jedynie z piecami na węgiel i drewno. I o ile rząd w ostatnich latach zajął się tematem trujących kotłów w budynkach, o tyle zaniedbano kwestię emisji powodowanych przez transport.

Zdaniem ruchu, diagnoza problemu jest znana od dawna - po ulicach polskich miast porusza się zbyt wiele samochodów, które emitują olbrzymie ilości szkodliwych substancji. Winne są przede wszystkim stare samochody z silnikami Diesla oraz auta z wyciętymi filtrami DPF.

Państwo nie tylko nie karze za usuwanie filtrów DPF z samochodów, ale również nie robi nic, aby stare samochody o wysokiej emisji spalin nie były importowane do Polski. Każdy z nas widział na ulicach pojazdy wyrzucające z rur wydechowych kłęby czarnego dymu. To samochody pozbawione filtrów lub w fatalnym stanie technicznym

- mówi Bartosz Piłat, koordynator projektów transportowych Polskiego Alarmu Smogowego cytowany w komunikacie PAS.

Cztery propozycje zmian w prawie

W związku z tym Polski Alarm Smogowy przedstawił cztery propozycje zmian w prawie, które należy wprowadzić, aby ograniczyć problem emisji spalin powodowanych przez transport. Rekomendacje te przygotowano we współpracy z fundacją Frank Bold z Krakowa. PAS proponuje:

  • umożliwić samorządom (wzorem miast Unii Europejskiej) tworzenia stref, do których nie będą miały wjazdu najbardziej zanieczyszczające pojazdy;
  • pomóc gminom i powiatom w rozwoju transportu publicznego poza dużymi ośrodkami miejskimi;
  • wprowadzić skuteczną kontrolę i kary za wycinkę filtrów DPF;
  • zatrzymać napływ starych samochodów z silnikami Diesla z Europy Zachodniej.

Polski Alarm Smogowy tłumaczy, że miasta skłonne są do wprowadzania w centrach nowych Stref Czystego Transportu, jednak brakuje im odpowiednich przepisów. Tymczasem strefy z zakazem wjazdu dla części samochodów są niezwykle potrzebne, bo - jak dowiodły krakowskie badania - grupa ok. 8 proc. najbardziej trujących samochodów odpowiada za aż 50 proc. emisji spalin w miastach.

PAS dodaje, że dobrym nas wszystkich trendem w ogóle jest zmniejszenie liczby aut na ulicach. W tym pomóc powinno m.in. wprowadzenie tzw. "ustawy pekaesowej", która usprawniłaby funkcjonowanie transportu publicznego we wsiach i miasteczkach i umożliwiła dojazdy do większych miast osobom niezmotoryzowanym.